Kryzys szansą na awans dla młodych. Warto zaryzykować?

Nieoczekiwany spadek sprzedaży, zwolnienia pracowników, zamykanie oddziałów – kryzysowe sytuacje mogą być okazją dla młodych na wybicie się w firmie i na awans.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Kryzys szansą na awans dla młodych. Warto zaryzykować?

PODZIEL SIĘ


Autor: jo

10 paź 2014 5:15


Zaufać młodym, mniej doświadczonym pracownikom, dać im się wykazać, czy udawać, że problemu nie ma i zamieść go pod dywan? Gdy w firmie pojawia się kryzys, szefowie często wybierają – niestety – to drugie rozwiązanie. Tymczasem takie podejście może tylko pogorszyć sprawę.

Czytaj też: Szybki awans: trampolina czy pułapka?

– Awanse wewnętrzne z pewnością są bardziej motywujące dla zespołu, który ma wówczas świadomość, że taka opcja jest możliwa i polityka firmy umożliwia ścieżkę rozwoju pracownika, a nie tylko zatrudnianie menedżerów z zewnątrz – ocenia Romeo Grzębowski, prezes Extended Disc.

Zdaniem ekspertów nieporozumieniem jest także, gdy firma udaje, że nie ma problemów. Okazuje się bowiem, że zaufanie i szczerość z pracownikami może tylko procentować. – Szefostwo powinno uderzyć się w pierś i obiecać zmianę na lepsze. Przecież dla tych, którzy zostają, otwiera się szansa na awans. Zwolniło się miejsce, o którym jeszcze wczoraj słyszeli, że mogą pomarzyć – podkreśla Piotr Kociołek, partner zarządzający w Lee Hecht Harrison DBM.

W jaki sposób można to wykorzystać i zmotywować pracowników do pokazania tego, co potrafią? – Warto położyć nacisk na programy talentów, ścieżkę rozwoju, czegoś, co nas wyróżnia. Mogą to być np. unikatowe produkty czy międzynarodowy charakter – wyjaśnia Anna Bugalska, dyrektor działu doradztwa i badań organizacyjnych w Instytucie Rozwoju Biznesu.

Czytaj też: Źle zarządzający menedżerowie wychowują nieefektywnych pracowników

Tomasz Misiak, przewodniczący rady nadzorczej Work Service, także uważa, że warto zaufać młodym, bo ci m.in. mają większą skłonność do szybkiego podejmowania często ryzykownych decyzji, co w niektórych branżach (np. rynków inwestycyjnych) jest plusem.

– Doświadczenie uczy najwięcej. Osobiście jestem zwolennikiem nauki na błędach. Firmy muszą zdawać sobie sprawę, że młodzi menedżerowie będą popełniać błędy. Nie można z tego powodu wykluczać ich z firmy. Należy ich wesprzeć i ograniczyć koszty błędów do minimum – radzi Tomasz Misiak.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Przyjaciel 2014-10-10 16:28:24

Ten artykuł powinien przeczytać zarząd GAZOPROJEKTU, który jest klasycznym przykładem niekompetencji, nieudolności, lenistwa i szkodzenia znakomitej do niedawna firmy inżynierskiej - kiedy ich w końcu PGNIG odwoła..?