Kobiety same utrudniają sobie drogę na szczyt

Mimo że wiele czynników zewnętrznych - uprzedzony pracodawca lub nieprzyjazna kultura organizacyjna w firmie - utrudnia kobietom zdobycie stanowisk kierowniczych, to bardzo często zdarza się, że to kobiety same rzucają sobie kłody pod nogi i stają się przeszkodą, która ogranicza im dojście na sam szczyt kariery.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Kobiety same utrudniają sobie drogę na szczyt

PODZIEL SIĘ


Autor: Justyna Koc

30 kwi 2014 5:55


Zgodnie z badaniami Grant Thornton International z 2014 r. w Polsce 34 proc. kobiet zasiada na stanowiskach menedżerskich. To o 14 proc. mniej niż w roku 2013. Jakie posady najczęściej obejmują kobiety? 46 proc. płci żeńskiej pełni funkcję dyrektorów finansowych, 25 proc. - dyrektorów HR, a 16 proc. - dyrektorów zarządzających.

Najmniej kobiet zasiada w zarządach firm. W Polsce kobieta jest co piątym członkiem zarządu. Mały odsetek przedsiębiorstw wspiera płeć żeńską. Zaledwie 11 proc. badanych firm deklaruje, że realizuje program promujący kobiety, z kolei 70 proc. respondentów oświadczyło, że nie zamierza wdrażać żadnych projektów zwiększających szanse kobiet.

- Bariery w rozwoju kobiet są tworzone nie tylko przez czynniki zewnętrzne i organizacyjne. Ważne są też czynniki indywidualne - kobiece indywidualne zachowania przywódcze i w planowaniu kariery - mówi Margot Zielinska, Leadership & Assessment Consultant w IBM.

Jednym z pierwszych czynników jest fakt, że kobiety często nie planują swoich karier ani nie wyznaczają sobie konkretnych celów związanych z promocją.

- Około trzy czwarte kobiet nie planuje kariery, co jest ogromnym błędem, gdyż oznacza to, że często nie dążą one do konkretnych celów ani nie poszukują nowych możliwości rozwinięcia własnych umiejętności niezbędnych na przywódczych stanowiskach - tłumaczy Zielinska.

Zdaniem Izabeli Kielczyk, psycholog i trener biznesu, bardzo często zdarza się, że utrudnieniem w osiągnięciu wysokiej pozycji kobiet w biznesie jest brak pewności siebie i związany z nim perfekcjonizm. Uważają one, że ich kompetencje nie są wystarczające i muszą się jeszcze wiele nauczyć, aby podołać na danym stanowisku. Dlatego też zamiast spróbować swoich sił i zająć wyższą pozycję w firmie, decydują się na kolejne szkolenie czy na studia podyplomowe.

Podobnie uważa Monika Smulewicz, dyrektor zarządzający, HR & Payroll Partner w Grant Thornton FPA Outsourcing, która podkreśla, że kobiety mają problem z nadmierną skromnością i słabą autopromocją. - Największym wrogiem kobiet jest brak poczucia własnej wartości. Nie potrafimy się właściwie wycenić, godzimy się aby "głaski" typu pochwała, były dla nas nagrodą za ciężka pracę - ocenia.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Monika 2014-04-30 09:46:01

"Okazuje się, że paradoksalnie kobiety wolą, jeśli szefują im mężczyźni, którzy są kojarzeni z większą stabilnością" - czy są jakieś statystyki, wiarygodne badania potwierdzające tą tezę, czy też pani psycholog mówi co jej się wydaje? Czy na pewno to mężczyźni "są kojarzeni" z większą stabilnością? Wątpię.

REKLAMA