Kobiety coraz ważniejsze w biznesie i polityce. Szydło, Kopacz, Gronkiewicz-Waltz, a teraz Zaleska?

Małgorzata Zaleska na czele GPW? Przekonamy się już 12 stycznia. Gdyby tak się stało, nominowana na to stanowisko przez ministra skarbu, Dawida Jackiewicza ekonomistka, byłaby pierwszą w historii szefową giełdy. I potwierdziłaby obserwowany już od dłuższego czasu trend – że w Polsce coraz więcej kobiet pełni kluczowe funkcje. Nie tylko w biznesie.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Kobiety coraz ważniejsze w biznesie i polityce. Szydło, Kopacz, Gronkiewicz-Waltz, a teraz Zaleska?

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

11 sty 2016 9:53


Choć kobiet w polityce, biznesie czy samorządach wciąż jest mniej niż mężczyzn, coraz częściej zdarza się, że jeśli chodzi o najważniejsze funkcje – to właśnie one je pełnią. Już wkrótce na czele Giełdy Papierów Wartościowych może stanąć Małgorzata Zaleska, ekonomistka, a w latach 2009-2015 członek zarządu NBP. Byłaby zarazem piątym prezesem w historii giełdy i pierwszą kobietą na tym stanowisku. Do tej pory funkcję tę pełnili – Wiesław Rozłucki, Ludwik Sobolewski, Adam Maciejewski i Paweł Tamborski. Co ciekawe, w obecnym, trzyosobowym składzie zarządu GPW (jego członkami są: Dariusz Kułakowski, Grzegorz Zawada i Karol Półtorak) – nie ma ani jednej przedstawicielki płci żeńskiej. Podobnie jest w siedmioosobowym składzie rady nadzorczej GPW – tu również są sami mężczyźni.

Objęcie tego stanowiska przez kobietę mogłoby dać dobry przykład również zarządom spółek, które są na giełdzie notowane. Według badania przeprowadzonego przez Fundację Liderek Biznesu „Kobiety we władzach spółek giełdowych. Dlaczego nie ma zmiany?”, w 2014 r. wśród członków zarządów, kobiety stanowiły jedynie 11,6 proc., a wśród członków rad nadzorczych – 16,6 proc. – zarówno na rynku głównym jak i na New Connect. Kobieta prezesem? Tę zaszczytną funkcję w giełdowych spółkach pełniło zaledwie 7 proc. pań. Pocieszające jest, że na tle krajów UE wcale nie wypadamy najgorzej – zajmujemy 18. miejsce. Średnia liczba kobiet w zarządach i radach nadzorczych spółek notowanych na giełdzie wynosiła na koniec 2014 r. w UE 20,2 proc. W Polsce – 14,6 proc.

– To wstyd, że kraje europejskie marnują potencjał kobiet, nie obsadzając ich na kluczowych stanowiskach – twierdzi Kamil Wyszkowski, krajowy przedstawiciel Global Compact Network Poland.

Biznes w kobiecych rękach

To nie jest jednak tak, że kobiet-prezesów w Polsce nie ma w ogóle. Są. W kobiecych rękach już od wielu lat, a dokładnie od sześciu, jest np. los ING Banku Śląskiego – kieruje nim Małgorzata Kołakowska. Wiceprezesem Narodowego Banku Polskiego jest Anna Trzecińska, a mBanku – Lidia Jabłonowska-Luba. Będąc w branży finansowej – prezesem Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych jest Iwona Sroka. Więcej przykładów? Polską Agencją Rozwoju Przedsiębiorczości od wielu lat kieruje Bożena Lubińska-Kasprzak. Na czele L'Oreal Polska stoi Wioletta Rosołowska, SAP Polska – Kinga Piecuch, a w czerwcu ubiegłego roku prezesem Virgin Mobile Polska została była szefowa PGNiG – Grażyna Piotrowska-Oliwa.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

2 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Kaz 2016-01-13 00:03:08

Oj Kasia ciężko pomyślała to i ciężko powiedziała co widziała.. ale jeszcze mało wiedziała . A jak Kasia sama będzie miała takie małe osiągnięcia,że będzie rządzić dużym państwem, to wtedy pomyśli.

Kasia 2016-01-11 14:18:40

Z całym szacunkiem do obecnej pani premier, ale ciężko powiedzieć, żeby była wzorem godnym naśladowania, jeśli chodzi o jej osiągnięcia...

REKLAMA