Klient Biedronki oburzony: Personel sklepu nie mówi po polsku

W mailu do redakcji trojmiasto.pl, czytelnik skarży się, że podczas zakupów w sklepie Biedronka w Baninie nie mógł liczyć na pomoc sklepowego personelu, bo... nikt nie znał języka polskiego.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Klient Biedronki oburzony: Personel sklepu nie mówi po polsku

PODZIEL SIĘ


Autor: DlaHandlu.pl

dlahandlu.pl

29 wrz 2017 22:20


- Gdy w sklepie spożywczym pracują głównie obcokrajowcy, którzy nie rozumieją języka polskiego, takie handlowanie mija się z celem - uważa czytelnik trojmiasto.pl, pan Karol.

Co na to Jeronimo Martins? Przeczytajcie tutaj.

Trojmiasto.pl zwraca uwagę, że podobne spostrzeżenia mieli parę lat temu Anglicy w stosunku do polskich pracowników sieci handlowych działających w Wielkiej Brytanii. Brytyjska prasa opisywała sytuacje, w których klienci nie mogli się porozumieć z tymi pracownikami sklepów, którzy nie opanowali jeszcze angielskiego.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

27 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

vel 2017-10-27 12:55:23

Nie mam nic przeciwko zatrudnianiu obcokrajowców nie znających języka polskiego, ale pracodawca/manager zmiany powinien być odpowiedzialny i zadbać o to, by na każdej zmianie w sklepie była choc jedna osoba mówiąca po polsku. Taki drobiazg a ile zmienia. Wystarczy odrobinę rozsądku.

Heniek z PGR 2017-10-27 12:24:49

Jak się nie podoba w Biedronce, to można zakupy robić w Lidlu albo osiedlowym sklepie. Jeszcze PiS nie zlikwidował pluralizmu na tym polu. Troszkę wyrozumiałości dla bliźniego z Ukrainy też by się przydało, to nie po katolicku tak się nad nimi pastwić!

Alicja 2017-10-27 11:08:43

czy klient , który jest oburzony zadbał odpowiednio o reprodukcję rozszerzoną? Chodzi o potomstwo. Trzeba zadbać o to aby w Polsce nie brakowało rąk do pracy. a może rozwiązanie jest takie aby Ci co mówią po polsku przyjadą z Wielkiej Brytanii do Polski do pracy w Biedronce ? Kto obiecał nam drugą Irlandię?