Klient Biedronki oburzony: Personel sklepu nie mówi po polsku

W mailu do redakcji trojmiasto.pl, czytelnik skarży się, że podczas zakupów w sklepie Biedronka w Baninie nie mógł liczyć na pomoc sklepowego personelu, bo... nikt nie znał języka polskiego.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Klient Biedronki oburzony: Personel sklepu nie mówi po polsku

PODZIEL SIĘ


Autor: DlaHandlu.pl

dlahandlu.pl

29 wrz 2017 22:20


- Gdy w sklepie spożywczym pracują głównie obcokrajowcy, którzy nie rozumieją języka polskiego, takie handlowanie mija się z celem - uważa czytelnik trojmiasto.pl, pan Karol.

Co na to Jeronimo Martins? Przeczytajcie tutaj.

Trojmiasto.pl zwraca uwagę, że podobne spostrzeżenia mieli parę lat temu Anglicy w stosunku do polskich pracowników sieci handlowych działających w Wielkiej Brytanii. Brytyjska prasa opisywała sytuacje, w których klienci nie mogli się porozumieć z tymi pracownikami sklepów, którzy nie opanowali jeszcze angielskiego.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

21 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

teraz w Biedronce trzeba mówić w dari albo pasztu 2017-10-13 10:03:52

sądząc po karnacji i długości brody pracowników Biedronki w Warszawie na Dworcu centralnym

Zniesmaczony klient 2017-10-11 18:01:45

Mało tego że nie znają języka polskiego to jeszcze krzyczą między sobą po rusku na cały sklep a towar leży na środku i przejść nie można. Bałagan w koszach i na sklepie, ale na pogaduszki i fajeczki na zapleczu sklepu mają czas

zbycho 2017-10-09 14:20:39

Po angielsku? A co to w anglii mieszkamy? Do matołów co nie rozumieją podstawowych zasad. Tu jest Polska i jak sie che pracować to trzeba się języka polskiego nauczyć. Tak jest w każdym kraju tylko w tutaj ludzie otwieraja jadaczki bez powodu. Gość miał absolutną rację. Ruszcie tylki z fotela i zobaczcie jak to działa w innych krajach. Jak nie znasz języka kraju w którym miszkasz to do prostych prac a nie do kontaktu z klientami.