Kaczmarzyk: PPL po restrukturyzacji może zaoszczędzić ok. 100 mln zł rocznie

- Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze po restrukturyzacji może zaoszczędzić ok. 100 mln zł rocznie - uważa dyrektor PPL Michał Kaczmarzyk. Powiedział, że ten rok firma zamknie jeszcze stratą, ale w 2015 ma być na plusie.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Kaczmarzyk: PPL po restrukturyzacji może zaoszczędzić ok. 100 mln zł rocznie

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

18 wrz 2014 11:21


*** AKTUALIZACJA ***

PPL zarządza warszawskim Lotniskiem Chopina; posiada udziały także w portach regionalnych, jak np. Kraków, Rzeszów, Poznań.

"Od przyszłego roku będziemy w stanie zaoszczędzić ok. 90-100 mln zł rocznie. Oszczędności będą wynikać z restrukturyzacji zatrudnienia, renegocjacji części kontraktów zewnętrznych oraz ze zmiany struktury i uproszczenia procesów" - powiedział Kaczmarzyk. Roczne przychody Przedsiębiorstwa to ok. 700 mln zł.

"W tym roku PPL nie będzie jeszcze na plusie - mamy koszty restrukturyzacji. Ale od 2015 r. zakładamy, że będziemy już na plusie i to plusie dość znacznym. Będzie on dotyczył i sprzedaży, i wyniku netto" - powiedział.

Czytaj też: W PPL będzie obowiązywać nowy układ zbiorowy

Kaczmarzyk przypomniał, że koszty restrukturyzacji związane są głównie z wypłatą świadczeń dla pracowników, którzy zdecydowali się odejść z przedsiębiorstwa. Kwestie te regulowały jeszcze zapisy starego zakładowego układu zbiorowego pracy. Według szacunków dyrekcji PPL, koszt dobrowolnych odejść przekroczy w sumie 250 mln zł.

W ubiegły piątek przedstawiciele pracowników oraz kierownictwa PPL podpisali nowy układ zbiorowy, który zacznie obowiązywać od 1 października br.

Kaczmarzyk uważa, że dokument ten pozwoli na sprawne i nowoczesne zarządzanie firmą. "Normuje on zasady pracy i płacy w przedsiębiorstwie. Nie ma w nim odpraw w wysokości 36 pensji. Zmniejszy się też średnia płaca w firmie - do tej pory było to ok. 9 tys. zł brutto" - powiedział. Nie chciał jednak ujawnić, ile to będzie. "Atrakcyjność PPL pod względem wynagrodzeń nadal pozostanie" - przekonuje.

Przypomniał, że jeszcze w styczniu PPL zatrudniało 2200 osób, a teraz 1400. "Do końca roku liczymy, że z firmy odejdzie jeszcze ok. 100 osób. Prawdopodobnie będziemy musieli zatrudnić ok. 50 osób. Szacujemy, że nasze zatrudnienie ustabilizuje się w przedziale 1300-1400 osób. Oznacza to 800 etatów mniej w porównaniu do stycznia tego roku" - wyjaśnił dyrektor.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA