Jakie wsparcie finansowe start-upów i innowacji przez biznes i korporacje?

• Mariusz Turski, prezes AIP Seed Capital, Agnieszka Smektala, założycielka Ambasady Inspiracji, Maciej Balsewicz, prezes bValue, Jarosław Broda, wiceprezes w Tauronie oraz Péter Szlávik, współwłaściciel Simteam z Węgier rozmawiali o możliwościach wsparcia finansowego start-upów przez duży biznes i korporacje.
• - Rynek najlepiej wie, w którym kierunku będą rozwijały się innowacje; państwo może inspirować pomysły, lecz to kapitał musi inwestować w nowe technologie i brać na siebie ryzyko inwestycyjne - stwierdził właśnie wicepremier, minister rozwoju Mateusz Morawiecki. - By przekonać inwestora do zainwestowania w start-up potrzebna jest odpowiednia motywacja, zaangażowanie oraz gra zespołowa - uważają nasi rozmówcy.
• Istotne też są kwestie techniczne. Produkt musi mieć MVP (Minimum Viable Product), a dobry inwestor, oprócz pieniędzy, daje wsparcie merytoryczne oraz kontakty, które ułatwiają działanie.
• Inwestorzy w zamian za wsparcie finansowe oczekują m.in. ciężkiej pracy i dobrych wyników.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Jakie wsparcie finansowe start-upów i innowacji przez biznes i korporacje?

PODZIEL SIĘ


Autor: Justyna Koc

15 cze 2016 8:39


Co pomaga w przekonaniu do siebie inwestorów? Mariusz Turski, prezes AIP Seed Capital, podkreśla, że ważne jest nastawienie. – Jeśli od początku ktoś tworzy bariery, to buduje tym samym przekonanie, że projekt jest słaby – komentuje.

– Patrzymy również, czy pomysłodawca rozumie swój projekt i jest w niego zaangażowany. To pierwsza przyczyna, dla której odrzucamy start-up. Jeśli widzimy, że ktoś nie zbadał swojego produktu i nie potrafi odpowiedzieć na konkretne pytania, nie decydujemy się na inwestycję – dodaje Turski.

Mariusz Turski, prezes AIP Seed Capital (Fot. PTWP) Mariusz Turski, prezes AIP Seed Capital (Fot. PTWP)

Z kolei Agnieszka Smektala, założycielka Ambasady Inspiracji, porównuje spotkanie z inwestorem do rozmowy o pracę. – W krótkim czasie trzeba przekonać go do swojego projektu – mówi.

Kolejnym elementem, na który jej zdaniem zwraca uwagę inwestor, jest motywacja. Jak twierdzi Smektala, inwestor może zapytać, dlaczego ktoś tworzy dany projekt i skąd wie, że to będzie sukces.

– Motywacja niektórych jest kiepska. Na przykład słyszeli, że kumpel zarobił na bitcoinach i dlatego chcą spróbować powielić jego sukces. Inwestor wychwyci, że nie wychodzi to z serca – mówi Smektala.

– Ważna jest także definicja sukcesu – czy dana osoba mówi tylko o sobie, czy o zespole. Pokazuje to, czy w przyszłości start-upowiec będzie umiał stworzyć drużynę, która pomoże wdrożyć projekt – komentuje Smektala.

Agnieszka Smektala, założycielka Ambasady Inspiracji (Fot. PTWP) Agnieszka Smektala, założycielka Ambasady Inspiracji (Fot. PTWP)

Jej zdanie podziela Maciej Balsewicz, prezes bValue, który uważa, że najważniejszy jest człowiek.
– Jeśli ktoś jest utalentowany, sprytny i ma doświadczenie, to można mu nawet podrzucić kolejne pomysły – mówi Balsewicz. – Ważny jest także zespół i jego podział. Trzeba grać zespołowo, a nie solo – dodaje.

Istotne też są kwestie techniczne. Produkt musi mieć MVP (Minimum Viable Product). – Jeśli projekt nie ma indywidualnej walidacji produktu, jest zdyskwalifikowany. Ważne jest, by zrobić test swojego rozwiązania – uważa Turski.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA