Jakie są różnice między rekrutacją w Polsce, w Rosji i na Węgrzech?

– W Rosji bardzo łatwo podkupić pracownika z innej firmy. Wystarczy zaoferować lepsze pieniądze – mówi Marzena Budziszewska-Pettyn, dyrektor personalny na Europę Środkowo-Wschodnią De Lage Landen.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Jakie są różnice między rekrutacją w Polsce, w Rosji i na Węgrzech?

PODZIEL SIĘ


Autor: Bartosz Dyląg

8 sty 2014 6:21


Rekrutuje pani w Polsce, Rosji i na Węgrzech. Widać różnice?

Marzena Budziszewska-Pettyn, dyrektor personalny na Europę Środkowo-Wschodnią De Lage Landen: Widzę różnice w podejściu do rynku pracy. Największe zdziwienie wywołuje we mnie Rosja, gdzie jest zdecydowanie rynek pracownika, pracownicy mają bardzo krótkie, dwutygodniowe okresy wypowiedzenia. W Rosji bardzo łatwo jest podkupić pracownika z innej firmy, wystarczy zaoferować lepsze pieniądze.

Kiedyś w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej, zapytałam dwudziestokilkuletnią osobę, która osiem razy zmieniała pracę, dlaczego tak często to robiła. Odpowiedziała: widać, że pani nie pochodzi z naszego kraju. Tam częsta zmiana pracy jest czymś normalnym, dlatego jestem zadowolona, że udaje nam się uniknąć dużej rotacji w tym kraju.

Na polskim rynku mamy dobrych kandydatów, dobrze wykształconych, ze znajomością języka angielskiego. W Rosji poszukiwanie kandydata zajmuje nam o wiele więcej czasu, m.in. dlatego że tam ludzie o wiele bardziej nastawieni są na czynniki ekonomiczne.

Co z holenderskich rozwiązań organizacyjnych widać w waszej firmie?

- Przede wszystkim brak hierarchiczności, barier między pracownikami różnego szczebla, otwartość, bezpośredniość, komunikatywność. To cechy charakterystyczne dla kultury holenderskiej, ale też bardzo bliskie Polakom, bo my też z natury jesteśmy bardzo otwartymi ludźmi, chętnie wchodzimy w interakcje.

Dostęp do najwyższej kadry zarządzającej nie jest trudny. Jeśli jestem w Holandii mogę porozmawiać z szefem mojego szefa, z szefem całej grupy. Nie mamy biur, działamy w otwartych przestrzeniach, mamy jedynie salki konferencyjne, w których umawiamy się na spotkania. Wszystko to tworzy koleżeńską atmosferę, łamie bariery i ułatwia komunikację.

Trudno pani zrekrutować pracownika?

- W Polsce w ogóle mam problem z rekrutacją. Jako pracodawca nie jesteśmy powszechnie znani, ponieważ jesteśmy firmą znaną w wąskim sektorze finansowym. Musimy skupić się na tworzeniu wizerunku DLL jako pracodawcy dzięki dzieleniu się dobrymi praktykami. Dzięki profesjonalnej stronie internetowej, udziałowi w konferencjach, badaniom firm stosujących dobre praktyki czy pożądanych pracodawców. Wymaga to także od pracowników świadomości, jakie procesy zachodzą w firmie.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.