Jak to naprawdę jest z wydajnością pracy w Polsce?

Z danych Eurostatu wynika, że w latach 2002-2012 wydajność pracy w Polsce rosła w tempie średniorocznym 3,4 proc., tj. ponad trzykrotnie szybciej niż średnio w Unii Europejskiej i o 0,5 proc. szybciej niż średnio w naszym regionie.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Jak to naprawdę jest z wydajnością pracy w Polsce?

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

29 gru 2014 18:41


Rosnąca wydajność to niewątpliwie powód do satysfakcji, ale trzeba pamiętać, że wydajność pracy w Polsce jest nadal ok. trzykrotnie niższa niż przeciętnie w UE, a także ok. 20 proc. niższa niż średnio w regionie.

– Menedżerowie bardzo rzadko potrafią odpowiedzieć na pytanie, jakie cele i założenia dotyczące produktywności ma firma. Na podstawie posiadanych danych nie potrafią też wiele powiedzieć o wydajności procesów – mówi Katarzyna Szczupał-Vieweg, prezes Staufen Polska.

W jednym z dużych polskich przedsiębiorstw zlikwidowano w tym roku nadgodziny. Okazało się, że te same wyniki uzyskano w regularnym czasie pracy. – Było to jednak działanie doraźne, wynikające z konieczności redukcji kosztów, a nie analizy i usprawnienia procesów – dodaje Katarzyna Szczupał-Vieweg.

Czytaj też: Sławomir Majman: Kultura pracy i wydajność polskich pracowników przyciągają inwestorów

Najbardziej popularnym sposobem podnoszenia wydajności pracy jest w Polsce nadal zwiększanie obciążeń i ograniczanie kosztów.

– Usprawnienie procesów przynosi lepsze efekty, ponieważ pozwala wykorzystać potencjał firmy. Jeśli marnujemy mniej czasu i zasobów, to wydajność rośnie, a koszty spadają automatycznie – mówi prezes Staufen Polska.

Czas to pieniądz

Niepotrzebne sprawdzanie czy dublowanie zadań, przyzwyczajenie do poprawiania błędów, skomplikowane procedury, poszukiwanie dokumentów, informacji, danych – to krótki katalog czynności, które powodują marnowanie czasu.

Czytaj też: Wydajność pracy w przemyśle wzrosła o 2,5 proc.

– Na przykład sprawny przepływ informacji, zarówno wewnątrz firmy, jak i na zewnątrz to dziś podstawa. Tymczasem obserwujemy, że pracownicy albo otrzymują za mało informacji, albo za dużo i nie potrafią zdecydować, które z nich są ważniejsze – mówi Katarzyna Szczupał-Vieweg.

Wymierne korzyści, w tym zwiększenie wydajności pracy, przynosi szereg nawet drobnych zmian. Kluczowa jest jednak gotowość do ich podejmowania.

W strefie komfortu

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.