Jak od kuchni wygląda praca menedżera od zadań specjalnych?

- W naszym zawodzie łatwiej zacząć osobom, które wcześniej pracowały w sposób projektowy, zorientowany na wynik, nie szczędziły wysiłku na analizę wyników swojej pracy i mogą pokazać jej efekty - mówi Karolina Niesiobędzka-Rogatko, interim manager.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Jak od kuchni wygląda praca menedżera od zadań specjalnych?

PODZIEL SIĘ


Autor: Bartosz Dyląg

11 gru 2013 6:00


Pracowała pani dla ING czy dla Raiffeisena. Jako interim menedżer przychodzi pani wprowadzać zmiany do nowej organizacji. Sama pani dobiera sobie pracowników w firmie?

Karolina Niesiobędzka-Rogatko, interim manager: Nie zawsze. Są różne modele naszej pracy. Najczęściej klient wskazuje konkretne osoby do współpracy, kierując się przy tym bardzo różnymi przesłankami. Może być to chęć sprawdzenia pracownika, wówczas interim jest recenzentem jego pracy.

Czytaj też: Ci menedżerowie zarabiają od tysiąca do dwóch tysięcy dziennie

Czasami pracodawca wybiera osoby wybitne w jakiejś dziedzinie, by dać im szansę jeszcze szybszego rozwoju. Innym modelem jest shadow managing, kiedy interim nie wdraża osobiście efektów swojej pracy. Robi to menedżer etatowy, którego interim wspiera.

W tym zawodzie referencje są ważne?

- Bardzo. W naszym zawodzie łatwiej zacząć osobom, które wcześniej pracowały w sposób projektowy, zorientowany na wynik, nie szczędziły wysiłku na analizę wyników swojej pracy i mogą pokazać jej efekty. To ważne dla osób, które chcą zmienić rolę z pracownika etatowego na interim menedżera. Mogą one bowiem przedstawić klientowi konkretny sposób rozwiązania problemu, czyli coś, czego klient poszukuje.

Interim menedżer wchodzi do gry tylko wtedy, gdy pojawia się problem?

- Nie tylko. Także w sytuacjach rozwojowych, gdy potrzeba kogoś, kto na przykład wprowadzi nowy produkt na rynek, a firma nie ma wystarczających zasobów lub wiedzy.

W takich sytuacjach firma, która potrzebuje przebudowy modelu biznesowego może po prostu wymienić istniejącego menedżera. Tyle, że za 2-3 lata może się okazać, że potrzebuje ona kolejnego wyzwania i pojawi się problem zapełnienia luki kadrowej. Zamiast tego możemy zatrudnić interima, który wprowadzi zmianę, nauczy dotychczasowego menedżera, jak funkcjonować w nowej rzeczywistości, a po skończeniu projektu wyjdzie z firmy. Takie podejście pozwala zintegrować zmianę z korporacją.

W tym zawodzie częściej niż w innych musi pani zdobywać zaufanie ludzi. Jak to robić?

- Zaufanie jest kluczowe, bo bez niego nic nie zrobimy. I tutaj wracamy do referencji z poprzednich projektów, które uwiarygodniają i pokazują umiejętności. Ponadto interim musi być spójny w tym co mówi i robi, bo to daje poczucie bezpieczeństwa. Naszą rolą jest też wyczucie, czego potrzebuje klient.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA