Jak i po co zachęcać pracowników do aktywności fizycznej?

Pracownicy bardzo często zostają w biurach po godzinach, a gdy po 10-godzinnym dniu pracy docierają wreszcie do domów, nie mają już sił, by skorzystać z karnetu na siłownię, jaki otrzymali od troskliwego pracodawcy. Kolejnych kilka godzin spędzają więc przed telewizorem.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Jak i po co zachęcać pracowników do aktywności fizycznej?

PODZIEL SIĘ


Autor: AT

12 sie 2015 13:10


Gdyby zapytać o to samych pracowników, odpowiedzą, że dbałość o zdrowie jest ważna. Od lat do najchętniej wybieranych benefitów należą pakiety medyczne, karnety na siłownię, basen lub zajęcia fitness. Wielu pracodawców podchwytuje ten trend i stara się przyciągnąć wartościowych pracowników takimi właśnie dodatkami.

Kuszą karnetami na obiekty sportowe, organizują zakładowe dni sportu, próbują budować wizerunek pracodawcy troszczącego się o zdrowie i kondycję fizyczną pracowników. Niestety, codzienna praktyka nie wygląda już tak różowo.

Tylko 6 proc. Polaków uprawia sport regularnie

Z badań przeprowadzonych przez Social Issues Research Centre wynika, że zaledwie 6 proc. Polaków uprawia sport regularnie, a tylko 2-4 proc. odwiedza kluby sportowe, siłownie lub uczestniczy w zajęciach fitness. Można przypuszczać, że wśród pracowników otrzymujących w pracy karnety, jedynie od kilku do kilkunastu procent faktycznie znajduje dość czasu i energii, by regularnie z nich korzystać.

- Trudno się temu dziwić – uważa Anna Grzywaczyk z firmy Mediwel Polska. – Skoro pracujemy coraz dłużej, to nie mamy siły na ćwiczenia fizyczne. Tym bardziej, że siedzący tryb życia połączony z dużą aktywnością umysłową niesamowicie wysysa z nas energię – dodaje.

Tycie za biurkiem

Gdyby problemem był jedynie spadek energii, można by się jeszcze pogodzić z taką konsekwencją ciężkiej i pełnej zaangażowania pracy. Niestety, powszechnie uchodząca za lekką i nie obciążającą organizmu praca siedząca ma bardzo negatywny wpływ na zdrowie.

Bardzo poważnym problemem osób pracujących w biurach jest chociażby otyłość. Siedzenie praktycznie nie pochłania energii, a więc w tym czasie przemiana materii zostaje spowolniona, a tkanka tłuszczowa wypiera tkankę mięśniową.

Wolniejsze staje się także krążenie krwi, przez co osoby wykonujące pracę umysłową są dwa razy bardziej narażone na ryzyko choroby serca i układu krążenia niż pracownicy fizyczni. Poza tym podczas długotrwałego siedzenia spada poziom dobrego cholesterolu i zwiększa się ryzyko cukrzycy.

Pracownik, który przez wiele godzin przebywa w jednej pozycji, w szczególny sposób obciąża swój kręgosłup. Narażone na uszkodzenia są także mięśnie karku. Obciążenie mięśni tułowia i kręgosłupa w dłuższej perspektywie może doprowadzić do skrzywienia kręgosłupa (lub do pogłębienia istniejących krzywizn). Praca siedząca może także skutkować krótkotrwałymi dolegliwościami – np. mrowieniem i drętwieniem.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA