Jacek Santorski: Turkusowe firmy w Polsce są jeszcze mitem

Według Jacka Santorskiego polskie firmy wywodzą się z paradygmatu folwarku, dyktatury i hierarchii. Miały one swoje zalety w ekonomii nisko rosnących owoców, ale dziś – kiedy trzeba konkurować nie tylko ilością i ceną, a jakością, relacjami, synergiami, elastycznością – potrzebny jest inny model organizacji i przywództwa, relacji. – Świat zmierza w stronę firm turkusowych – mówi Santorski.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Jacek Santorski: Turkusowe firmy w Polsce są jeszcze mitem

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

20 mar 2017 6:44


Firmy bez szefów gdzie rządzą pracownicy? Turkusowy model zarządzania (tak Frederick Laloux określił samorządzące się spółki) to przyszłość biznesu. Choć dla niektórych płaska struktura, brak menedżerów, zbędnej biurokracji, hierarchii wewnętrznej i systemu motywacyjnego w firmie brzmi jak utopia, to są jednak firmy, którymi zarządzają pracownicy.

Przykładem jest amerykański producent przetworów pomidorowych Morning Star, który zatrudnia 400 stałych pracowników, a w sezonie dodatkowo 2 tys. tymczasowych. Ma 23 oddziały i 700 mln dolarów rocznego dochodu. Cały sekret funkcjonowania firmy bez menedżerów polega na tym, że pracownicy samodzielnie planują swoją pracę. Na początku roku każda osoba tworzy swój roczny plan działań, który konsultuje ze wszystkimi kooperantami. Kiedy zostanie ostatecznie ustalony – wciela go w życie, a jeśli coś idzie nie tak, dowie się o tym nie od szefa, ale od osób z którymi na co dzień współpracuje.

Zdaniem Jacka Santorskiego, turkusowe organizacje w naszym kraju są jeszcze pewnym mitem, ponieważ większość przedsiębiorstw wywodzi się z paradygmatu folwarku, dyktatury, hierarchii. – Z punktu widzenia naszej mentalności trudno o turkusowe firmy. Polak ma jednak w sobie takie przeświadczenie, że „jak nie ma gazdy, to jest głupi każdy”, a tu nagle jak to – wszyscy mamy być „ko-gazdami”? – mówi Santorski. – Niemniej świat zmierza w tę stronę i jeżeli nawet armia, ewoluuje w stronę „mission commands”, elastycznych zespołów, to tego rodzaju otwartość jest nieuchronna i to w najlepszym tego słowa znaczeniu – dodaje Santorski.


Choć nie wszystkim polskim menedżerom – ze względu na dotychczasowy styl zarządzania –będzie łatwo przestawić stery na turkusowy biznes, Polska nie jest białą plamą na mapie firm o tym kolorze. Jak wskazuje na swoim blogu prof. Andrzej Blikle, prezes stowarzyszenia Inicjatywa Firm Rodzinnych, są wśród polskich firm takie, którym udało się wprowadzić turkusowy styl zarządzania.
CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

gazda 2017-03-20 12:22:52

Obawiam się , że postępująca robotyzacja pracy może stworzyć kolejny kolor ... wielkie firmy z szefem bez pracowników, za to z robotami... a wracając do tematu firm turkusowych: idea piękna , ale moim zdaniem jednak musi być jakiś gazda , który tym wozem musi pokierować. Błędnie chyba zakładamy , że jak ktoś jest gazdą to z reguły musi mocno lać batem konia , żeby ten równo wóz ciągnął. Są też gazdowie którzy kochają swojego konia i bata używają delikatnie i tylko wtedy kiedy trzeba...

REKLAMA