Ikea, Ford, Tchibo... Dlaczego dzieci i rodzina bez skrupułów potrafią odsuwać założycieli wielkich firm?

- Właściciela Ikei spotkał podobny los jak choćby Henry’ego Forda, którego z prezesa fotela zdjął wnuk, czy prezesa Tchibo, którego odwołała koalicja rodzinna. To pokazuje, że sukcesja wymaga dobrego przygotowania następców – twierdzi prof. Krzysztof Safin, z WSB we Wrocławiu, ekspert Instytut Biznesu Rodzinnego.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Ikea, Ford, Tchibo... Dlaczego dzieci i rodzina bez skrupułów potrafią odsuwać założycieli wielkich firm?

PODZIEL SIĘ


Autor: Anna Goc

4 paź 2013 10:01


Trzej synowie 87-letniego Ingvara Kamprada, korzystając z pomocy dobrych amerykańskich prawników, pozbawili ojca - założyciela sieci Ikei -
majątku. Kulisy sytuacji w rodzinnej firmie ujawnili autorzy książki "Ikea w drodze do przyszłości", która we wrześniu ukazała się w Szwecji.

Jej autorzy - były szef Ikei w Rosji Lennart Dahlgren, Stellan Bjoerk oraz Karl von Schulzenheim - piszą, że spór sięga 1982 roku, kiedy Kamprad zarejestrował w Holandii fundację, która kontroluje firmę, a sobie pozostawił potajemnie prawo do marki Ikea.

Takie rozwiązanie zagwarantowało twórcy sieci sklepów z meblami przychód w postaci niewielkiego procentu z dochodów firmy. Przez ponad 30 lat uzbierał majątek szacowany na 20-30 miliardów koron szwedzkich (2,3-3,5 mld euro).

Kiedy synowie Kamprada dowiedzieli się o pieniądzach, postanowili je przejąć, choć wcześniej ojciec przekazał im firmę.

Demonstracja siły

Choć autorzy książki piszą, że doszło do przejęcia majątku ojca przez synów, eksperci, nie mają co do tego pewności. - Czy rzeczywiście mamy do czynienia z przejęciem majątku przez synów założyciela Ikei, czy też jest to dziennikarska spekulacja. Zagadka wyjaśni się z pewnością w kolejnych dniach, gdy rodzina Kamprad udzieli oficjalnej informacji w tej sprawie - twierdzi dr Adrianna Lewandowska, prezes Instytutu Biznesu Rodzinnego, właściciel Business Discovery

Zdaniem dr Lewandowskiej niezależnie od tego, co powie rodzina założyciela sieci Ikea, trzeba mieć na względzie fakt, że sukcesje nie zawsze są udane. - To trudne, wielowątkowe procesy wymagające bardzo dobrego przygotowania. Trzeba też wiedzieć, kiedy rzeczywiście należy przekazać stery. Nie tylko formalnie, ale też realnie - twierdzi dr Lewandowska.

I dodaje: - Wiemy, że w firmie Ikea Ingvar Kampard już w roku 1986 r. zrezygnował ze stanowiska prezesa zarządu, jednak pozostał na stanowisku doradcy i to on podejmował wszystkie kluczowe decyzje. Dopiero we wrześniu 2012 roku przekazał trzem synom odpowiedzialność za interesy firmy. Dorośli synowie mogli czuć frustrację wynikającą z faktu wieloletniego oczekiwania i przygotowywania się do tej roli. Być może jest to jakiś element demonstracji siły, nie sądzę bowiem, że w całej tej sprawie chodzi o pieniądze.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.