Fuzja Lotosu, Orlenu i PGNiG. Opinie ekspertów są podzielone

• Zdaniem Steinhoffa pomysł nie jest właściwa koncepcją zabezpieczenia interesów skarbu państwa przed wrogim przejęciem.
• W opinii Wojciecha Jakóbika, pod pewnymi warunkami konsolidacja mogłaby prowadzić do skuteczniejszej rywalizacji na rynku europejskim.
• Trzeba uważać, by nie doprowadzić do stworzenia "ociężałego molocha, który ma rozdmuchany zasób kadrowy, nieuzasadnione przywileje pracowników".
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Fuzja Lotosu, Orlenu i PGNiG. Opinie ekspertów są podzielone

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

12 sty 2016 10:06


Jak poinformował w poniedziałek dziennikarzy minister skarbu państwa Dawid Jackiewicz, MSP rozpoczęło prace analityczne nad pomysłem połączenia PKN Orlen, Lotosu i PGNiG. Zapowiedział, że najpóźniej do końca I kwartału resort określi wstępnie, czy takie połączenie miałoby sens.

Wyjaśnił, że przede wszystkim chodzi o zabezpieczenie interesów Skarbu Państwa w tych spółkach przed ewentualnymi próbami wrogiego przejęcia.

- Będziemy także zastanawiali się, jakie potencjalnie są do osiągnięcia efekty synergii - zaznaczył. Powiedział, że nie ma planów wycofania tych spółek z giełdy.

Steinhoff przeciwko fuzji

- Zdecydowanie negatywnie oceniam ten pomysł. To nie jest właściwa koncepcja zabezpieczenia interesów skarbu państwa przed wrogim przejęciem. Myślę, że są równie skuteczne (sposoby), a mniej szkodliwe dla rynku - powiedział PAP b. wicepremier i minister gospodarki Janusz Steinhoff.

- Nie widzę efektów synergii, które byłyby adekwatne do strat rynkowych - dodał. Jego zdaniem, na fuzję Lotosu i Orlenu nie zgodziłby się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. - Nie wyobrażam sobie podmiotu, który mając 80 proc. hurtowego rynku paliw, byłby akceptowalny przez UOKiK - powiedział.

- Taka fuzja może jakiś minimalny efekt synergii by dała, ale ten efekt synergii wynikałby z dominującej pozycji na rynku ze wszystkimi wynikającymi z tego konsekwencjami dla konsumentów i dla konkurencyjności gospodarki - powiedział były wicepremier.

Jego zdaniem trudno byłoby się zgodzić na taką fuzję ministrowi rozwoju, choć z punktu widzenia spółek może być to racjonalne. - Ale nie o interes spółek chodzi rządowi, ale o rozwój gospodarki. Minister skarbu państwa może taką koncepcję generować, ale na to przynajmniej ja jako minister gospodarki nigdy bym się nie zgodził - podsumował.

Jakóbik mniej krytyczny

- To będzie dobry pomysł pod warunkiem, że doprowadzi do bardziej efektywnej pracy tych podmiotów w ramach jednego organizmu, to znaczy jeżeli konsolidacja doprowadzi do skuteczniejszej rywalizacji na rynku europejskim, na rynku światowym. W dobie taniej ropy naftowej trend na fuzje jest bardzo widoczny, widać to wśród największych graczy, którzy konsolidują się na rynku z tego względu, że pieniędzy jest coraz mniej i aby radzić sobie w tych trudnych warunkach łączą siły - powiedział PAP Wojciech Jakóbik, analityk Instytutu Jagiellońskiego i redaktor naczelny biznesalert.pl. Zaznaczył, że trend ten jest widoczny m.in. na rynku amerykańskim.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.