Firmy rodzinne: Sukcesja nie musi oznaczać pozostawienia firmy w rękach rodziny

Kiedy nie ma komu oddać swojego rodzinnego imperium, to może duże zmartwienie dla przedsiębiorcy. Na szczęście są różne instrumenty, które pozwalają firmę dalej prowadzić, takimi instrumentami dysponują np. firmy doradcze i banki inwestycyjne – mówił podczas EEC 2017 Robert Kremser, dyrektor rozwoju biznesu w Bisnode Polska.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Firmy rodzinne: Sukcesja nie musi oznaczać pozostawienia firmy w rękach rodziny

PODZIEL SIĘ


Autor: PortalSpożywczy.pl/AT

www.portalspozywczy.pl

18 maj 2017 10:38


• Wiele polskich firm rodzinnych ma problem z tym, że mimo posiadanego wykształconego potomstwa, nie ma komu przekazać firmy.

• W związku z tym wiele firm stanęło lub wkrótce stanie przed dylematem co dalej z nią zrobić, w jaki sposób przeprowadzić sukcesję.

• Duża grupa przedsiębiorców myśli o sukcesji dużo wcześniej.

• Sukcesja nie zawsze musi jednak oznaczać pozostawienia firmy w rękach rodziny, która ją stworzyła.

Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach eksperci rozmawiali o różnych obliczach sukcesji.

Robert Kremser, dyrektor rozwoju biznesu w Bisnode Polska zwrócił uwagę, że sukcesja nie zawsze musi oznaczać pozostawienia firmy w rękach rodziny, która ją stworzyła. – Wiele polskich rodzinnych firm ma problem z tym, że mimo posiadanego wykształconego potomstwa, nie ma komu firmy przekazać. Kiedy nie ma komu oddać swojego rodzinnego imperium, to może duże zmartwienie dla danego przedsiębiorcy. Na szczęście są różne instrumenty, które pozwalają firmę dalej prowadzić, takimi instrumentami dysponują np. firmy doradcze i banki inwestycyjne – mówił podczas EEC 2017 Robert Kremser.

Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach eksperci rozmawiali o różnych obliczach sukcesji (fot.PTWP) Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach eksperci rozmawiali o różnych obliczach sukcesji (fot.PTWP)

Zdaniem Dariusza Prończuka, partnera zarządzającego Enterprise Investors, na polskim podwórku firm rodzinnych nie jest tak źle jak się nam wydaje. - Jest grupa przedsiębiorców, która myśli o sukcesji dużo wcześniej. Wielu przedsiębiorców próbuje sobie odpowiedzieć na pytanie: kim ja jestem w tej mojej firmie i czy w ramach sukcesji można zrobić coś, by firma mogła nadal się rozwijać – dodał Dariusz Prończuk.

Czytaj też: Do biznesowych dynastii w Polsce jeszcze daleko

- Pogłoski o śmierci naszego pokolenia są grubo przesadzone – dodał żartobliwie Krzysztof Pawiński, prezes Grupy Maspex. I zapewnił, że aby zająć się aspektem przekazania firmy, wcześniej musi się dużo innych czynników zrealizować: firma musi powstać, przetrwać, przeskalować, potem przychodzi czas na zarządzenie tym, co stworzyliśmy – wyliczał podczas panelu prezes Maspeksu.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.