Firmom zależy na dobrych projektach w terminie. Freelancerom na pieniądzach...

...problem tylko w tym, że ani jedni, ani drudzy zwykle nie dostają tego, czego chcą. Dlaczego?
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Firmom zależy na dobrych projektach w terminie. Freelancerom na pieniądzach...

PODZIEL SIĘ


Autor: Joanna Rubin

20 mar 2014 0:01


Ulubioną i docenioną grupą zawodową przemysłu kreatywnego przez przedstawicieli innych dziedzin, są projektanci. Według danych The Bureau of European Design Associations w Polsce jest ok. 6 tys. projektantów (różnych specjalności), a obroty przemysłu kreatywnego (57 mln euro) kształtują się na podobnym poziomie jak w Estonii (40 mln) czy Luksemburgu (36 mln). Dlaczego nad Wisłą jest tak słabo? Najczęstszymi ograniczeniami w rozwoju sektora kreatywnego są te bolączki, które nękają wszystkich przedsiębiorców, czyli konkurencja i dumpingowanie cen, wysokie koszty prowadzenia działalności, trudność w opracowaniu strategii, czy utrata stałych klientów. Z badania freelancity i 4P research mix wynika, że nieterminowe regulowanie płatności przez klientów, to największe wyzwania w codziennej pracy freelancera.

Jak w czeskim filmie

- Nie odbierają telefonów, nie odpisują na maile i nie są terminowi, trudno o jakiś kompromis w rozmowie. Na ewentualne poprawki do projektów reagują obrażaniem się. Mam wrażenie, że ich umiejętności biznesowe są małe. Projekty z pewnością ostatecznie są dobre, ale co z tego, jeśli przesyłali je po wyznaczonym czasie? - opowiada o swoich doświadczeniach we współpracy z freelancerami Katarzyna Lipecka z biura projektowego Catharsis.

Robert Majkut, właściciel biura projektowego Robert Majkut Design zauważa inną kwestię i twierdzi, że to biznes jeszcze średnio radzi sobie ze współpracą z sektorem kreatywnym. Wskazuje na sytuacje, w których zleceniodawcy przeprowadzają konkursy na np. projekty koncepcyjne wnętrz.

Na podstawie nadesłanych prac wyłaniają te osoby, z którymi nawiązują współpracę. Problem jednak w tym, że trudno o trafiony projekt w momencie, gdy projektanci nie znają szczegółów, kultury i polityki danej organizacji. Nie mają świadomości na temat strategii, planowanych inwestycji, a często nawet podstawowych produktów. Do dyspozycji otrzymują tylko brief nadesłany mailem. Zresztą odbiorcami tej wiadomości jest jeszcze kilkadziesiąt innych osób, czyli konkurentów.

- Projekt koncepcyjny tak naprawdę jest najtrudniejszym etapem. Otrzymujemy liczne propozycje, aby przejść go nie dość, że za darmo, to jeszcze bez fundamentalnych informacji. Na dłuższą metą trudno o dobre rozwiązania przy takiej strategii. Raczej to rosyjska ruletka, a przecież każdemu powinno zależeć, aby osiągnąć swoje cele komercyjne i zrobić wszystko porządnie - odbija piłeczkę projektantka, freelancerka Paulina Darowska.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

grzegorz 2014-07-07 15:22:19

niestety, obraz freelancera kreowany przez media, a nastepnie powielany przez ludzi to siedzący albo leżączy sobie na kanapie człowieczek z laptopem (najlepiej mac), popijający kawę/yerbę/piwko, uśnmiechnięty i młody - taki niepracujący student na wakacjach a dzień pracy? sprawdzić poczte, zakupy, śniadanie, spacer z psem, sprawdzic poczte, odpisac, obiad, lezakowanie na sloneczku, zobaczyc co napisali w mejlu, praca, podwieczorek, spacer, kolacja, impreza temriny?!?!?!? "no ale co, coś zrobiłem, niech załacą, to może za miesiąc coś oddam, przecież się nie przepracuję!!!" obycie biznesowe małe, odpowiedzialność za wykonane prace, terminowość - zerowa, stawka godzinowa za leżenie na kanapie - wysoka...