Firma rodzinna, sukcesja: Zachowanie rodzinnego charakteru firmy to największe wyzwanie

Jak wynika z raportu „Nowe pokolenie w firmach rodzinnych. Rozwój i zachowanie rodzinnych wartości”, przygotowanego przez firmę doradczą Deloitte aż 63 proc. sukcesorów deklaruje chęć zachowania rodzinnego charakteru firmy, ale dla 37 proc. cel ten można pogodzić z zaangażowaniem inwestorów zewnętrznych.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Firma rodzinna, sukcesja: Zachowanie rodzinnego charakteru firmy to największe wyzwanie

PODZIEL SIĘ


Autor: jk

8 wrz 2016 11:52


Firmy rodzinne muszą zachowywać równowagę pomiędzy realizacją celów biznesowych (takich jak wzrost przychodów, dalsza profesjonalizacja zarządzania i innowacje), a rodzinnych (takich jak np. zachowanie rodzinnych wartości, ochrona rodzinnego majątku, zapewnienie długoletniego bezpieczeństwa finansowego rodziny).

Sukcesorzy biorący udział w badaniu Deloitte „Nowe pokolenie w firmach rodzinnych. Rozwój i zachowanie rodzinnych wartości” wskazywali na dużą wagę celów pozafinansowych, takich jak niezależność zarządzania (wskazanie 3,6 w skali od 1 do 5) czy niezależność własnościową (wskazanie 4,1).

- Oddanie różnych obszarów firmy do zarządzania ekspertowi z zewnątrz jest na pewnym etapie rozwoju firmy konieczne. Jako rodzina zachowaliśmy jednak pełną decyzyjność, mimo powierzenia stanowisk w Zarządzie oraz Radzie Nadzorczej zewnętrznym ekspertom. Kluczowe jest bowiem zatrudnianie menadżerów rozumiejących i zgadzających się z wizją właścicieli – wyjaśnia Paweł Orfinger, dyrektor ds. rozwoju i nowych inwestycji, członek zarządu Hotele SPA Dr Irena Eris, podczas dyskusji panelowej na XXVI Forum Ekonomicznym w Krynicy-Zdroju.

Ten punkt widzenia podziela Artur Czepczyński, prezes ABC-Czepczyński. - Właścicielowi, który zbudował biznes nigdy nie jest łatwo dopuścić do władzy zewnętrznych menedżerów. Nam udało się pozostać firmą rodzinną w sensie właścicielskim, a jednocześnie osiągnąć znaczący profesjonalizm w zarządzaniu. Mamy szeroki, dziewięcioosobowy zarząd, w którym każdy jest wysokiej klasy specjalistą. Nie pamiętam sytuacji, żebym użył swej władzy, aby „przepchnąć” jakiś pomysł wbrew pozostałym członkom zarządu. Podejmujemy decyzje drogą negocjacji do momentu, aż wszyscy się zgodzimy - mówi.

W Polsce jesteśmy świadkami coraz powszechniejszego procesu przekazywania zarządzania firmami rodzinnymi przedstawicielom nowej generacji. (Fot. Fotolia) W Polsce jesteśmy świadkami coraz powszechniejszego procesu przekazywania zarządzania firmami rodzinnymi przedstawicielom nowej generacji. (Fot. Fotolia)

Jednak największym priorytetem w pytaniu o niefinansowe cele sukcesorów jest zachowanie rodzinnego charakteru firmy (wskazanie 4,3). Cóż takiego daje podkreślanie „rodzinności” w biznesie?

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Bożena 2016-09-09 13:40:38

W Polsce nastaje historycznie etap gdy rodzice przekazują firmy założone po przemianach. Mam 60 lat , otwierałam firmę 20 lat temu. Teraz moje dzieci sa po studiach i mogą firmę przejąć.Nie wynika to z jakiegoś obiektywnego "coraz powszechniejszego procesu przekazywania zarządzania firmami rodzinnymi przedstawicielom nowej generacji".TYLKO Z NASZEJ POLSKIEJ HISTORII , gdyż wcześniej mieliśmy komunizm i prawie brak własności prywatnej, gdyż została prywatna własność przedwojenna zagrabiona a na nowa nie było przyzwolenia.. Kończy sie w ten sposób nasze zapóźnienie i zaczyna prawdziwe wejście do cywilizacji zachodniej pod względem świętego prawa własność. W Europie zachodniej proces sukcesji firm rodzinnych był i jest permanentny począwszy od rozwoju przemysłu i maszyn parowych. Przykładem znanym rodzinne firmy FORD, TYSSEN-Krupp i wiele wiele innych.Trzeba patrzeć na ten proces historycznie ( a nie jak na jakieś procesy pogodowe).W Polsce kolejne władze komunistycznej prowieniencji zapobiegały reprywatyzacji dla przedwojennych rodzin własności młynów, fabryk ,gorzelni,ziemi rolnej,firm produkujących maszyny rolnicze, cukrowni,itp no i mamy teraz np.skutki dzikiej, bezprawnej prywatyzacji gruntów warszawskich.