Employer branding to wyrzucanie pieniędzy w błoto

Znacie powiedzenie, że najciemniej jest pod latarnią? Sprawdza się ono również w firmach, które toczą walkę o talenty. Nierzadko przegraną.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Employer branding to wyrzucanie pieniędzy w błoto

PODZIEL SIĘ


Autor: Anna Węgrzyn

2 lut 2015 11:07


W Polsce jest coraz trudniej nie tylko o dobrych pracowników, ale o pracowników w ogóle. Brakuje już nie tylko spawaczy, przedstawicieli handlowych i pracowników ochrony, ale także wykwalifikowanych specjalistów. Na przykład informatyków, których deficyt w naszym kraju szacuje się już na 50 tys. osób. Obok barier gospodarczych, niedobór talentów to największe wyzwanie z jakimi muszą się mierzyć przedsiębiorcy.

Ścieśnić biurka

Firmy zaczynają zdawać sobie sprawę, że aby przyciągnąć kandydatów, nie wystarczy oferować im konkurencyjnych wynagrodzeń. Trzeba konsekwentnie budować markę pracodawcy przekonując potencjalnych kandydatów dlaczego warto pracować akurat w tej a nie innej organizacji. Rosną więc budżety na employer branding. Sęk w tym, że w niektórych przypadkach mogą to być pieniądze wyrzucone w błoto.

W pogoni za pozyskiwaniem nowych talentów firmy mogą bowiem zaniedbywać rozwój tych pracowników, którzy w firmie już funkcjonują i którzy zdążyli dobrze ją poznać. Taka strategia jest dobrze znana od lat – należy zdobyć pracownika a potem ścieśnić biurka starych pracowników, zabrać im ciekawe zadania lub nawet krzesło z piętra wyżej.

Prawda jest taka, że ponad połowa pracowników odchodzi z firm nie dlatego, że otrzymuje wyższą pensję u konkurencji, ale dlatego, że się w swoim obecnym miejscu pracy nich nie realizuje, bądź też posiada inną wizję rozwoju/wykonywania obowiązków niż przełożeni. Badania nie mówią kto za taki stan rzeczy odpowiada, ale niedostosowanie kompetencyjne na stanowiskach menedżerskich nie jest dla nikogo tajemnicą.

Uczelnie nie przygotowują absolwentów do stanowisk menedżerskich. Role te przejmują na siebie pracodawcy już podczas procesu rekrutacji a następnie podczas oceny kompetencji menedżerskich i budowania programów rozwoju. Błędny dobór pracowników do tych stanowisk może w konsekwencji przełożyć się na słabe wyniki całego zespołu. W naszym środowisku HR mówi się że pracownik wybiera daną firmę a odchodzi z powodu przełożonego.

Niedopasowanie kompetencyjne niweczy efekty najlepszego employer brandingu. Firma, która nie radzi sobie z tym problemem i zatrudnia nowych pracowników, nieświadomie maluje dla nich czarny scenariusz. Niedopasowanie może generować niepotrzebne koszty związane ze szkoleniami (będą one niewłaściwie dobrane i w konsekwencji mało skuteczne) i rekrutacją (bo osoby niedopasowane prędzej czy później będą myślały o zmianie firmy).

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.