Ekonomiści, inżynierowie, prawnicy. Oto członkowie polskich rad nadzorczych

W polskich radach nadzorczych brakuje międzynarodowej ekspertyzy, a profil wykształcenia i doświadczenie członków odbiegają od kompetencji niezbędnych do realizacji zadań rady - wynika z badania PwC i Amrop.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Ekonomiści, inżynierowie, prawnicy. Oto członkowie polskich rad nadzorczych

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

24 mar 2015 9:16


W polskich radach niezmiennie zasiadają ekonomiści (2014 - 36 proc., 2013 roku 36,6 proc., w 2012 r. - 36,3 proc.), inżynierowie (odpowiednio 14 proc., 14,3 proc., 15 proc.) i prawnicy (odpowiednio 13 proc., 13,3 proc. i 14,6 proc.).

W Stanach Zjednoczonych najważniejszymi kompetencjami poszukiwanymi u członków rad dyrektorów są zarządzanie finansami (93 proc. ankietowanych uważa ją za bardzo ważną), ekspertyza branżowa (72 proc.), doświadczenie w zarzadzaniu operacyjnym (68 proc.) i zarządzaniu ryzykiem (65 proc.).

Czytaj też: Od stycznia członkowie rad nadzorczych muszą odprowadzać składki do ZUS

Taki skład kompetencyjny jest zgodny z zadaniami, jakie ma pełnić rada: nadzór nad sprawozdawczością finansową, strategią i działalnością operacyjną spółek. Jest to spójne z oczekiwaniami ankietowanych przez nas przedstawicieli akcjonariuszy i członków rad nadzorczych natomiast znacznie odbiega od profilu wykształcenia i doświadczenia obecnego składu większości polskich rad.

Udział kobiet w radach nadzorczych spółek giełdowych jest wciąż niewielki i utrzymuje się, podobnie jak w ubiegłych latach, na poziomie 14 proc. w spółkach bez strategicznego inwestora oraz na poziomie 11 proc. w spółkach z dominującym strategicznym inwestorem zagranicznym.

W radach nadzorczych spółek z akcjonariatem rozproszonym w 2014 r. zasiadło jedynie 16 kobiet, co stanowiło 11 proc. całej liczby członków tych rad. Na 164 członków rad nadzorczych spółek, w których dominujący udział ma Skarb Państwa, jedynie 26 z nich to kobiety (16 proc.). Natomiast w spółkach z dominującym akcjonariuszem prywatnym w 2014 r. udział kobiet wyniósł 15 proc.

Ważną rolę w składach rad nadzorczych spółek notowanych pełnią ich zagraniczni członkowie. W spółkach polskich bez inwestora zagranicznego udział obcokrajowców jest wciąż marginalny, bo na poziomie 2 proc. - podobnie jak w roku ubiegłym. To oznacza, że rodzime spółki nie wykorzystują potencjału wiedzy i doświadczenia wnoszonego do rad z innych bardziej rozwiniętych rynków.

Jedynie 14 proc. wszystkich członków rad spółek giełdowych zasiada w radach nadzorczych więcej niż jednej spółki jednocześnie. Jest to jednak wzrost o 4 p.p. w stosunku do ubiegłego roku, co należy uznać za dobry trend w kierunku dalszej profesjonalizacji polskich rad nadzorczych.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA