EEC 2016: Zarządzając majątkiem firmy trzeba uważać na ryzyka

• Zarządzając majątkiem firmy należy zwracać szczególną uwagę na kwestie ryzyka.
• Należy też wyzbyć się sentymentów co do aktyw, które czasem muszą być szybko eliminowane, zwłaszcza w górnictwie.
• Wyzwaniami są za to kwestie bezpieczeństwa procesów oraz przełożenie ogromu pozyskiwanych danych na konkretne decyzje zarządcze
REKLAMA


Puls HR Puls HR

EEC 2016: Zarządzając majątkiem firmy trzeba uważać na ryzyka

PODZIEL SIĘ


Autor: PortalSpożywczy.pl/AT

www.portalspozywczy.pl

24 maj 2016 22:15


Zdaniem Wojciecha Świątkowskiego, dyrektora rozwoju korporacyjnego Impel, najistotniejszym elementem w obszarze produkcyjnym majątku firmy jest podnoszenie wydajności, przede wszystkim poprzez zastosowanie nowoczesnych technologii.

- Posiadamy rozwiązania preventive maintenance, które za pomocą szeregu czujników pozwalają w taki sposób wymiarować poszczególne elementy produkcji i maszyny, aby mieć możliwość „wyprzedzania” uszkodzeń. Dzięki analityce możemy dziś dowiedzieć się w jakim tempie urządzenie zbliża się do momentu, w którym będzie wymagało naprawy. Serwis można wtedy zrealizować w sposób, który nie wymaga zatrzymywania linii produkcyjnej i generowania dodatkowych kosztów – dodaje.

Bezpieczeństwo i przewidywanie

Świątkowski poruszył także zagadnienie bezpieczeństwa procesów, które, choć nie ma bezpośredniego przełożenia na realną wartość dla firm, w przypadku zrealizowania się ryzyka w tym obszarze powoduje nierzadko katastrofalne skutki dla wartości aktywów.

Czytaj też: Firmy potrzebują głębokiej restrukturyzacji

- W Turcji poprzez cyberwłamanie do systemów IT doprowadzono do wybuchu rurociągu, a znane są przypadki gdzie za pomocą ataku hakerskiego doprowadzono do zatrzymania linii produkcyjnej stali – dodał.

Ciekawy przykład pokazujący jak wielkie znaczenie ma właściwe zarządzanie ryzykiem przedstawił Arkadiusz Krężel, przewodniczący rady nadzorczej Impexmetal.

- W Prenzlau mieliśmy jedną z najnowocześniejszych w Europie galwanizerni plastiku. Fabryka była rentowna pod każdym względem, a co najistotniejsze nikt poza pracującymi tam ludźmi nie potrafił osiągnąć tak wysokiego poziomu jakości. Dodam, że poziom uzależnienia koncernu Audi od tego zakładu wynosił 80 procent. W pewnym momencie ktoś, najprawdopodobniej wyrzucając niedopałek do kosza, zaprószył ogień. W efekcie cały zakład doszczętnie spłonął. W procesie zarządczym taka sytuacja to dramat. Stanęliśmy przed dużym dylematem. Zaczęliśmy szukać innej galwanizerni w Polsce, ale wszystkie odmówiły, bo nie były w stanie zagwarantować wymaganej jakości. Musieliśmy wynająć oddalony o 300 km zakład w Niemczech i wozić tam pracowników z Prenzlau - powiedział Krężel.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Artmetic 2016-06-10 01:02:55

Projekty dla start-upów, pozyskiwanie dotacji unijnych: artmetic.pl

REKLAMA