Dlaczego pracujemy dłużej i intensywniej, niż przewidywano w XX-wieku?

85 lat temu brytyjski ekonomista John Keynes zapowiedział, że pokolenie Y będzie pracowało tylko 15 godzin tygodniowo. Dlaczego jego teoria się nie sprawdziła?


REKLAMA


Puls HR Puls HR

Dlaczego pracujemy dłużej i intensywniej, niż przewidywano w XX-wieku?

PODZIEL SIĘ


Autor: ZF

11 sie 2015 14:23


Według danych statystycznych OECD, przeciętny Amerykanin w ubiegłym roku przepracował aż 47 godzin każdego tygodnia. Polacy również nie próżnują – nazywani jednym z najbardziej pracowitych krajów Europy, w pracy spędzają średnio 42 godziny tygodniowo. 

Im więcej pieniędzy, tym więcej pracy?

Jak podaje „Business Insider”, czas pracy wydłużony prawie trzykrotnie od tego, który przewidywał Keynes, uzasadniony jest tzw. efektem zastąpienia. Według Richarda Freemana, profesora ekonomii z Harvardu, oznacza to, że im więcej mamy pieniędzy, tym trudniej jest nam odpuścić i pójść do domu czy na urlop – w końcu czas to pieniądz. Przeczy to logicznemu założeniu, że bogaci mogą sobie pozwolić na dłuższy i częstszy wypoczynek. 

Biedniejsi bardziej skłonni do lenistwa

W publikacji Freemana „Dlaczego pracujemy więcej, niż przewidywał Keynes?” autor zaznacza, że bogaci nie zawsze byli tak skorzy do pracy, jak teraz. Według niego, zmiana leniwych bogaczy w bogaczy-pracoholików miała miejsce po 1950 roku. Obecnie to pracownikowi zarabiającemu 400 dolarów dziennie ciężej przyjdzie opuścić dzień pracy, niż temu o 4-krotnie niższym przychodzie – jego dzień w pracy nie jest aż tyle wart.

15 godzin to za mało

W swojej książce Freeman wyraża zadowolenie z faktu, że przepowiednia Keynes’a okazała się nieprawdziwa.

– 15 godzin nie wystarczy, aby czegokolwiek dokonać. Jest jeszcze tylko do odkrycia, wyprodukowania i ulepszenia, że nie powinniśmy zapału do pracy zamieniać na błogie lenistwo, nawet jeśli sytuacja finansowa nam na to pozwala – mówi Freeman.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.