Didiuk: szef powinien wiedzieć, jakie typy osobowości prezentują jego podwładni

- Inaczej opowiemy swojej mamie o tym, że zepsuło się nam auto, a inaczej opowiemy o tym koledze z pracy. Nieustannie dostosowujemy komunikaty do odbiorcy - skracamy bądź wydłużamy, dobieramy odpowiednie słownictwo, środki ekspresji, znacząco zmieniamy treść - mówi Dawid Didiuk, dyrektor sprzedaży w Gamma.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Didiuk: szef powinien wiedzieć, jakie typy osobowości prezentują jego podwładni

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

19 mar 2014 15:12


Myers-Briggs Type Indicator (MBTI) to wskaźnik psychologiczny, służący do określenia typu osobowości, który swoje źródło ma w filozofii Junga. Czy może być przydatny w zarządzaniu ludźmi?

Dawid Didiuk, dyrektor sprzedaży w firmie Gamma: Ta wiedza może podnieść efektywność pracownika. Informacje o sobie są zawsze przydatne, bo będziemy lepiej pracować, kiedy uzmysłowimy sobie, jakie są nasze mocne i słabe strony, nasze preferencje, nasz styl pracy i nasze reakcje na pewne komunikaty. A mając wiedzę na temat typów osobowości według typologii MBTI, wchłaniając ją choćby powierzchownie na kilkunastogodzinnych zajęciach, będziemy się lepiej dostosowywać do innych. W efekcie - lepiej sprzedawać.

Rozumiem, że można kogoś „rozgryźć", spędzając z nim kilka godzin. Ale jak to zrobić, jeśli do dyspozycji mamy krótkie spotkanie biznesowe? Nie mogę przecież dostosowywać komunikatów do odbiorcy pod koniec spotkania, gdy już co nieco o nim wiem...

- Zgadza się, trzeba być skutecznym w komunikacji od samego początku spotkania. Dlatego na zajęciach uczymy, w jaki sposób rozpoznawać typy klientów w szybki sposób. Proszę mi wierzyć, że jest to możliwe. Kwestia ubioru naszego klienta, wyglądu jego biurka, tego, co wisi na ścianie, jaki jest obrazek na pulpicie jego komputera, jaki utrzymuje kontakt wzrokowy, jak ściska dłoń - to wszystko ma znaczenie i to wszystko nie jest przypadkowe.

Uda nam się dostosować nawet do tak zwanego trudnego klienta?

- Zawsze powtarzam, że nie ma czegoś takiego, jak trudny klient - są tylko tacy, którzy są tak odmienni od nas, że trudno ich przekonać. Oczywiście nie zawsze ma to sens i czasami lepiej po prostu do takiego klienta skierować innego pracownika. O tym powinien decydować szef, który wie, jakie typy osobowości reprezentują jego podwładni.

Czyli dobrze jest mieć w zespole osoby o różnych osobowościach.

- Zdecydowanie tak i nie chodzi tylko o zespoły sprzedawców. Jakaś różnorodność zawsze się przydaje - ludzie mają różne pomysły, różnie podchodzą do tych samych zadań. Przy taśmie produkcyjnej nie ma to może większego znaczenia, ale nabiera go, gdy tylko potrzebna jest jakaś doza samodzielności i kreatywności wśród pracowników.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.