Destrukcyjni menedżerowie odstraszają najlepszych pracowników

Wielozadaniowość, obawa przed kształceniem sukcesorów, nadmierna kontrola i brak zaufania. Oto destrukcyjne nawyki menedżerów, przez które firmy często tracą najlepszych pracowników. Jak temu zapobiec?
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Destrukcyjni menedżerowie odstraszają najlepszych pracowników

PODZIEL SIĘ


Autor: Joanna Oreł

19 sie 2014 6:00


Jeżeli bez względu na wszystko podwładni zawsze zgadzają się ze zdaniem menedżera, to znak, że czas zmienić podejście do zarządzania ludźmi.

– Zespół, w którym panuje jednomyślność, a na dodatek ludzie panicznie boją się popełnienia błędu, jest nieco podejrzany – uważa Mirosław Słowikowski, ekspert budowania zespołów z High5 Training Group.

Jego zdaniem naturalny lider zachęca do wygłaszania opinii nie tylko tych, którzy się do tego rwą, ale także tych spokojnych, siedzących z boku, bo to zwykle oni mają najwięcej ciekawych idei niż tak zwane gwiazdy zespołu.

Emocje i relacje z podwładnymi

Destrukcyjne zachowania u menedżerów pojawiają się na dwóch poziomach – wewnętrznym, związanym z emocjonalnymi nastawieniem do pracy, i zewnętrznym – w relacji z podwładnymi.

– Jednym z najczęściej spotykanych negatywnych nawyków menedżerów jest skłonność do robienia wielu rzeczy naraz. Tymczasem, jeżeli ktoś wykonuje kilka zadań jednocześnie, efektywność wykonywania każdego z tych dramatycznie spada, bo mózg musi przerzucać uwagę z jednego zadania na drugie, co oznacza, że za każdym razem zaczyna zadanie jakby od nowa – mówi Marek Matkowski, psycholog biznesu z MBM Business Consulting.

Innym powszechnych nawykiem współczesnych menedżerów jest praca na okrągło. Taki styl życia stał się wręcz powodem do dumy.

– Prowadzi to do wyczerpania rezerw energetycznych organizmu, w efekcie menedżer podejmuje dużo gorsze decyzje niż będąc wypoczętym. Dodatkowym kosztem staje się osłabienie relacji z rodziną i przyjaciółmi oraz stopniowe zanikanie zaplecza emocjonalnego – przestrzega Marek Matkowski.

Destrukcyjność zachowań menedżerów może wynikać także z samej ich osobowości.

– Perfekcjoniści niechętnie delegują zadania, co kończy się przeciążeniem. Ci nastawieni na nieustanne wygrywanie, wypalają się po kilku latach. Nadwrażliwi emocjonalnie popadają w nerwicę – wylicza Mirosław Słowikowski. – Grupa tak zwanych wodzów trzyma się z pozoru dobrze, ale zaczynają się problemy zdrowotne, na przykład z sercem.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

3 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

taa 2015-12-17 11:34:36

Jest to na pewno osoba ktorej juz nigdy nie powiem.o sobie nic...gratulacje doboru ekspertow..

Absolwent 2014-08-19 16:20:24

Gratuluję tekstu Pani Joannie Oreł. Tutaj widać jak na dłoni dramaty metod zarządzania i metod kształcenia kadr, który rozgrywa się już na poziomie ekspertów. Szanowni Panie i Panowie eksperci od zarządzania i kształcenia kadr. Czytając Wasze uwagi i rady można odnieść wrażenie, że posiedliście metawiedzę o funkcjonowaniu człowieka, jego zachowaniach i istocie myślenia, a w szczególności o pracy ludzkiego mózgu. Dla przykładu: „Żeby taki nowy nauk (chyba nałóg uw.A.) stał się automatyczny, należy go utrwalać od 21 do 45 dni, bo tyle potrzebuje nasz mózg, by go zautomatyzować” (sic!) . Podczas gdy Wasze wypowiedzi wskazują, że Wasza „wiedza” z tego zakresu, to zlepek mniej lub bardziej trafnych i …niestety banalnych obserwacji ludzkich zachowań, osadzonych w chaosie metodologicznym. Stworzyliście paradygmat czytelny dla Waszego środowiska, zapominając, że poza wyodrębnionym przez Was fragmentem wyobrażeń, istnieją inne obszary, odwzorowujące inną rzeczywistość. Chyba przeszedł czas na zmianę optyki postrzegania rzeczywistości (modelu Świata). W przeciwnym przypadku będziemy mieli doczynienia z masami błąkających się po Świecie mało inteligentnych istot oczekujących na szczegółowe instrukcje i odpowiedzi na pytanie „jak żyć?”. Czytając Wasze wypowiedzi można odnieść wrażenie, że wszyscy czujecie się świetnie w swoim Świecie. Podejrzewam, że Wasi podwładni i słuchacze czują się znacznie gorzej, jako króliki doświadczalne Waszych zarządczych i edukacyjnych „eksperymentów”. Korzystacie z nieudolnie tworzonych retrognoz, prawdopodobnie nie potraficie tworzyć diagnoz, macie problemy z prognozowaniem i przewidywaniem przyszłości. Podczas gdy, jak doskonale wiecie, Zarządzanie i kształcenie kadr, to procesy odniesione do przyszłości. Prezentowane przez Was podejście do zarządzania ludźmi i kształcenia kadr odnoszą się głównie do zdarzeń, które minęły i mijają. Takie podejście nie ma perspektywy. Jeśli jesteście otwarci na nowe wyzwania, sięgniecie po inne dziedziny wiedzy o człowieku i zaczniecie szukać nowych optyk oglądu rzeczywistości. Jeśli ten komentarz wywoła Waszą agresję, czas pomyśleć o sobie. Niezależnie od tych surowych uwag, a może właśnie dlatego, życzę powodzenia.

Maria 2014-08-19 16:08:38

a większość menadżerów boi się o swoje stanowiska i nawet gdy mają do czynienia z bardzo inteligentnym pracownikiem to potrafią udowodnić, że nic nie potrafi lub po prostu go z każdej strony blkować

REKLAMA