Część pracowników skorzystało z programu dobrowolnych odejść z ISD Huta Częstochowa

210 z ok. 1,5 tys. osób, które planuje się docelowo zwolnić z ISD Huta Częstochowa, zdecydowało się dotąd na program dobrowolnych odejść - poinformował w poniedziałek rzecznik grupy ISD Polska Jacek Łęski. Rozmowy z pracownikami potrwają do końca czerwca.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Część pracowników skorzystało z programu dobrowolnych odejść z ISD Huta Częstochowa

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

11 cze 2013 11:45


Rozmowy z pracownikami nt. odpraw i dobrowolnych odejść z zakładu pracy rozpoczęły się w połowie maja. Z oferty skierowanej do pracowników ISD Huta Częstochowa wynika, że jeżeli któryś z pracowników huty zdecyduje się na odejście z pracy i podpisze stosowną umowę, to za okres wypowiedzenia otrzyma trzy pensje plus szesnaście pensji za rozwiązanie umowy przed gwarantowanym okresem zatrudnienia, wynikającym z pakietu socjalnego.

Panowie, jak rozumiem, w sytuacji kryzysowej też zrzeklibyście się 90 proc. pensji, żeby ratować miejsca pracy w swojej firmie? Trochę tu (...)

Oferta 16 pensji - jak podkreślał w maju Łęski - jest skierowana do pracowników, którzy decyzję o odejściu podejmą w ciągu tygodnia od spotkania z konsultantem. W sytuacji, gdy zdecydują się później - oferta zmniejszy się do 14 pensji. Program dobrowolnych odejść będzie realizowany do końca czerwca.

"Na program dobrowolnych odejść zdecydowało się dotąd 210 osób. Jesteśmy zdziwieni. To mało satysfakcjonująca liczba, ponieważ 1,5 tys., to jest liczba osób, dla których nie mamy pracy; ich utrzymanie nie ma sensu ekonomicznego. Rozmowy jeszcze trwają, ale czasu jest coraz mniej" - powiedział rzecznik grupy ISD Polska Jacek Łęski.

Łęski, dodał, że "jeśli nic się nie zmieni, zarząd jest zobowiązany przygotować wniosek o upadłość".

W ISD Huta Częstochowa pracuje ok. 3050 osób. Zakład planuje docelowo zredukować zatrudnienie o ok. 1,5 tys.

Ukraińska grupa ISD przejęła częstochowską hutę osiem lat temu (zakład kontynuuje ponad stuletnie tradycje hutnicze). Podpisano wówczas pakiet dający załodze 10-letnią gwarancję zatrudnienia. Dotychczas huta, mimo pogarszającej się sytuacji rynkowej, nie zwalniała pracowników. Nawet gdy pozbywano się poszczególnych segmentów działalności (jak koksownia czy rurownia), część załogi, której nie przejął nowy inwestor, pozostawała w hucie.

Po prywatyzacji huty, ukraiński inwestor zainwestował w nią ponad 400 mln zł. W międzyczasie jednak - jak argumentowali pod koniec kwietnia przedstawiciele ISD - diametralnie zmienił się światowy rynek stali, co w segmencie wytwarzanych w Częstochowie blach grubych jest szczególnie widoczne.
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.