Coachingowy styl zarządzania. Każdy menedżer może stać się coachem dla swojego zespołu?

Czy warto postawić na coachingowy styl zarządzania? Wielu twierdzi, że przynosi on korzyści – nie tylko firmie, ale i pracownikom.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Coachingowy styl zarządzania. Każdy menedżer może stać się coachem dla swojego zespołu?

PODZIEL SIĘ


Autor: Justyna Koc

27 lis 2015 13:50


Celem coachingu jest wprowadzenie zmian, poprawa jakości wykonywanej pracy, wzbudzanie kreatywności, a także zmaksymalizowanie tego, co dobre i wyeliminowanie tego, co niechciane. Jego zalety dostrzegli menedżerowie, którzy są w stanie zapłacić nawet kilka tysięcy złotych za godzinną sesję. Niektórzy korzystają zresztą potem z narzędzi coachingowych w zarządzaniu.

– Warto postawić na coachingowy styl zarządzania, bo przynosi on wymierne korzyści dla firmy, a przez to i dla jej pracowników – mówi Magdalena Żmijewska, HR practice leader w IACL.

Zdaniem ekspertów menedżer-coach zwiększa zaangażowanie i satysfakcję pracowników. – Jeśli szef wykonuje dobrą robotę, dbając o swój zespół, ludzie mają pozytywne skojarzenia z całą firmą. Gdy mamy menedżera pracującego coachingowo, z większą chęcią przychodzimy do pracy, mamy poczucie większego wpływu, dzięki czemu chętniej dzielimy się swoimi pomysłami na różnorakie usprawnienia – komentuje Dariusz Dobrzyniecki, partner zarządzający i wiceprezes Persona Global Polska.

W długofalowej perspektywie zarządzanie coachingowe prowadzi do poprawy komunikacji i mniejszej liczby konfliktów. – Polepsza się współpraca i buduje się duch zespołowości. Tworzy się wspólna wizja i wzrasta zaangażowanie teamu. Ludzie zaczynają czuć się odpowiedzialni za wspólny wynik. Zmienia się też percepcja miejsca pracy, w którym tylko zarabia się pieniądze – tłumaczy Vesna Lorenc, coach tożsamości i trener międzykulturowy, założycielka Just be.

Ponadto praca menedżera-coacha jest bardziej zorganizowana, dzięki czemu ma on czas nie tylko na bieżące sprawy, ale również na realizację długofalowych celów.

– Gdy ktoś pracuje po kilkanaście godzin na dobę, nie może opanować "bieżączki". Cierpią na tym nie tylko ważne cele długofalowe, ale także najbliżsi menedżera, który zostaje zbyt długo w pracy lub nie może odkleić się od swojego smartfona i służbowej skrzynki e-mailowej – dodaje Dobrzyniecki.

Nieidealny coaching

Zmiana stylu zarządzania na coachingowy może jednak wywołać opór ze strony pracowników. W pewnym momencie pojawia się kryzys. Tak było w przypadku fuzji dwóch firm farmaceutycznych. Przy połączeniu spółek, konieczna była restrukturyzacja i optymalizacja stanowisk pracy, a także zmiana w stylu zarządzania, który pracownicy znali od podszewki.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA