Co zrobić z krytyką w sieci?

• Prawo do swobodnego wyrażania opinii ma swoje ograniczenia.
• Zakazane są m.in. oszczerstwa, znieważania innych osób lub grup i nawoływania do nienawiści, a Kodeks cywilny przewiduje rekompensaty za naruszenie dóbr osobistych.
• W takich sytuacjach należy dotrzeć do autora komentarza i pociągnąć go do odpowiedzialności.
• Wobec negatywnych opinii, które mieszczą się w granicach prawa, możemy być tylko czujni.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Co zrobić z krytyką w sieci?

PODZIEL SIĘ


Autor: JP

23 cze 2016 14:37


Swoboda wypowiedzi nie oznacza wolności do świadomego kłamstwa, do obrażania kogokolwiek czy naruszania jego godności. Godność osoby ludzkiej, jej dobre imię, dobra osobiste są pod ochroną prawa. W skrócie – korzystając z wolności wypowiedzi, należy uważać, by nie naruszyć praw i wolności innych osób.

– Nie wszyscy użytkownicy o tym pamiętają, ale pocieszającym może być fakt, że ponad 80 proc. osób odwiedzających GoWork.pl chce jedynie znaleźć informacje o interesującym ich pracodawcy, niespełna 20 proc. zostawia komentarz – podkreśla Kamila Małocha, przedstawicielka firmy. To czy będzie to komentarz pozytywny czy negatywny, w dużej mierze zależy od działania firmy.

Każda firma powinna się liczyć z tym, że aktywność w internecie jest integralnym elementem prowadzenia biznesu. Obecność na portalach opinii daje możliwość kreowania tonu dyskusji. Pozwala też na wychwycenie szkodliwych treści i szybką reakcję. Część negatywnych komentarzy można usunąć, kontaktując się z administratorem portalu, ale należy pamiętać, że dotyczy to wyłącznie wpisów naruszających prawo.

Jak podkreśla przedstawicielka GoWork.pl, nie wszyscy pracodawcy rozumieją, że rozbudowane zakładki firm służą do komercyjnego pokazania produktów, usług czy możliwości odpowiedzi użytkownikom w sposób oficjalny, nie zaś do usuwania komentarzy, które są zgodne z regulaminem.

Warto też zapoznać się z kodeksem karnym, który mówi o konkretnych powodach, dla których ogranicza się wolność słowa w Polsce, co dotyczy także internetowych opinii, które kwalifikują się do usunięcia. Prawo zakazuje m.in. wypowiedzi mogących obrazić uczucia religijne, zawierających pomówienia i oszczerstwa, znieważających inne osoby lub grupy ludzi, propagujących faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa, a także nawołujących do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych. Kodeks cywilny mówi z kolei o możliwości dochodzenia rekompensaty za naruszenie dóbr osobistych na drodze postępowania cywilnego.

Do kogo wysyłać zgłoszenia?

Każda nasza aktywność w sieci pozostawia swój ślad - właściciel portalu czy domeny, na której zamieszczony został wpis zna adres IP autora, może też usunąć komentarz naruszający prawo. Każdy z właścicieli stron internetowych musi działać w granicach prawa, czyli kontrolować treści pojawiające się na jego stronach.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA