Chcesz robić interesy w Chinach? Oto co powinieneś wiedzieć

- Polski przedsiębiorca, który chce robić interesy w Chinach powinien mieć wsparcie osoby znającej język chiński i miejscową kulturę. Powinien też być cierpliwy - mówi Izabela Kalinowska, która kieruje biurem województwa łódzkiego i Łodzi w chińskim Chengdu.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Chcesz robić interesy w Chinach? Oto co powinieneś wiedzieć

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

18 gru 2014 15:30


Regionalne Biuro Województwa Łódzkiego i Łodzi, w Chengdu w zachodnich Chinach (prowincja Syczuan), w którym pracuje Kalinowska, działa od kwietnia tego roku. Mieści się w Centrum Innowacji UE (EUPIC) - organizacji wspierającej instytucje publiczne, biura handlowe i przedsiębiorstwa. Tam też został uruchomiony salon produktów z regionu łódzkiego - stała ekspozycja prezentująca ofertę województwa.

Biuro pomaga łódzkim przedsiębiorcom w rozwijaniu działalności na rynku chińskim oraz w nawiązywaniu kontaktów i współpracy z chińskimi firmami. Przedstawiciel biura jest też do dyspozycji łódzkich uczelni, które chcą pozyskać chińskich studentów, pomaga też w nawiązywaniu kontaktów kulturalnych.

- Jeżeli zgłasza się do mnie przedsiębiorca pomagam mu rozeznać chiński rynek. Informuję co dany producent musi zrobić, aby wejść na rynek chiński z danym produktem, ponieważ każdy produkt potrzebuje innej certyfikacji, aby mógł zostać dopuszczony do obrotu - powiedziała PAP Kalinowska, która na razie samodzielnie prowadzi biuro.

Czytaj też: Chiny walczą z "gołymi urzędnikami"

- Pomagam też w kontaktach z urzędami chińskimi i próbuję kontaktować polskich producentów z potencjalnymi kontrahentami - dodała.

W tym roku biuro zorganizowało dla firm z Łódzkiego trzy wyjazdy na targi w Chinach, podczas których mogli oni nawiązać kontakty z chińskimi partnerami.

- Udało się nawiązać kontakty polskim producentom, ale w niektórych przypadkach chińskie procedury były zbyt skomplikowane, żeby produkt ostatecznie pojawił się na chińskim rynku - dodała.

Według niej kontrakty zawarli m.in. dystrybutorzy jabłek, ale na razie nie może on dojść do skutku, bo konieczne jest porozumienie handlowe i podpisanie protokołu przez władze obu państw, który zezwalać będzie na dostawy polskich owoców.

Czytaj też: Chiny zmagają się z ukrytym i sztucznie zaniżanym bezrobociem

W jej ocenie, dla polskiego przedsiębiorcy najtrudniejsza jest bariera kulturowa i językowa, bo rodzimy przedsiębiorca nawet jeżeli zna język angielski nie zawsze jest w stanie porozumieć się z chińskim kontrahentem.

- Najważniejsze jest to, żeby przedsiębiorca z Polski miał przy sobie osobę, która zna język chiński, zna kulturę robienia biznesu w Chinach i która może podpowiedzieć na jakim etapie są negocjacje - podkreśliła.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA