Chcemy, żeby listonosz zastał adresata w domu i nie zostawił awizo

Wraz z nowym zakładowym układem zbiorowym zmieni się w Poczcie Polskiej system wynagradzania. Ponad 80 tys. pracowników będzie rozliczanych z wyników. Rozmawiamy na ten temat z Andrzejem Niteckim, dyrektorem personalnym Poczty Polskiej.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Chcemy, żeby listonosz zastał adresata w domu i nie zostawił awizo

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

16 kwi 2015 6:15


W marcu w Poczcie Polskiej, w której działają 74 związki zawodowe, podpisano nowy zakładowy układ zbiorowy. Jak przebiegały negocjacje ze związkowcami?

Andrzej Nitecki, dyrektor personalny Poczty Polskiej: - Do rokowań, które ruszyły we wrześniu, przystąpiło ponad 60 związków zawodowych. Na sali było za każdym razem od kilkunastu do kilkudziesięciu osób. Ze strony pracodawcy funkcjonował pięcioosobowy zespół negocjacyjny. Można powiedzieć, że to była droga ekstremalnie trudna. W trakcie rokowań byliśmy w przededniu wyborów, a w spółce Skarbu Państwa często to bardzo determinuje aktywność związków zawodowych. Poza tym to był czas górniczych protestów na Śląsku. Mimo to, w ciągu sześciu miesięcy udało nam się dojść do porozumienia.

W jaki sposób?

– Od początku zależało nam na tym, żeby zbudować atmosferę zaufania. Jest to bardzo trudne, bo z reguły bywa tak, że pracodawca nie ufa związkom, a związki pracodawcy. Ustaliliśmy zasadę, że nie można drugiej strony wyprowadzić w pole, bo taką rzecz robi się tylko raz i to jest niedopuszczalne we współpracy, jak i w trakcie negocjacji.

Druga rzecz – nie przyszliśmy z gotowym planem, lecz z propozycjami rozwiązań. Określiliśmy, jakie są nasze oczekiwania, że musimy zabezpieczyć finanse i budżet wynagrodzeń, żeby nie wywrócić spółki, ale z drugiej strony, że potrzebujemy takiego systemu wynagrodzeń, który będzie motywował pracowników, czyli regulamin premiowania. Partnerzy społeczni również określili, co z ich punktu widzenia jest najważniejsze w nowym systemie wynagrodzenia.

W których punktach było najgoręcej, gdzie związkowcy byli najmniej skłonni do ustępstw?

– W kwestiach związanych z długoletnimi pracownikami. Związkowcy mówili, dobrze, uśrednijmy wynagrodzenia, ale włączmy do zasadniczego wynagrodzenia dodatek stażowy – zrekompensuje on być może brak premii osobie, która ma już np. 55 lat i która nie będzie tak wydajna jak osoba, która przyszła do firmy rok temu. To był jeden argument.

Kolejną sprawą był regulamin premiowania. Partnerzy społeczni powiedzieli wprost – musimy wiedzieć, jakie zadania są przewidywane, jeżeli mamy wyrazić zgodę na to, żeby cała premia była zależna od realizacji wyników. Kiedy stworzyliśmy katalog zadań, zaprosiliśmy związkowców, żeby wspólnie z nami zweryfikowali mierniki. Jeżeli powiedzieliśmy sobie, że np. u listonoszy będziemy liczyć skuteczność doręczenia, czyli ile listów doniesie, a nie zostawi awizo, to wspólnie weryfikowaliśmy, czy nasze założenia są realne, żeby przekonać drugą stronę, że tam nie ma jakichś trików.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

6 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Gregory 2016-09-09 15:10:17

Związki na PP są nic nie warte. Pomijam już fakt, że związkowiec biorący pieniądze od pracodawcy ma w 4 literach nasze sprawy, ale co to są za negocjacje??? Listonosze pracują w różnych rejonach - co innego rejon miejski co innego wiejski. Inaczej doręcza listonosz w blokach emerytów wojskowych a inaczej w socjalnych kamienicach śródmiejskich. To listonosze wypracowują dużą część zysku PP, dbają też o jej wizerunek - niech któryś z tych ważniaków wstawionych politycznie, weźmie torbę i się przejdzie... dostanie sądówki, zamówione przez internet chińskie zabawki, kilka codziennych gazet i jeszcze 3 rodzaje ulotek. Po to by PP miała pieniądze.

zdziwiony 2016-02-28 00:03:09

a dzisiaj listonosze mają też inne zadania niż to wspomniane w treści powyżej. No faktem jest, że asystent może dodatkowo zarobić za poszukanie klienta na konto Banku Pocztowego. Za takiego klienta asystent otrzyma 4 zł (słownie: czteryzłote brutto) i...umrze ze śmiechu lub rozpaczy.

lennon 2015-11-20 18:29:42

"chcemy,żeby listonosz..." a ja mam w d...e wasze chciejstwo. Wspólnie, to wspólnie, o tyle ile jest wakatów "na dole", o tyle redukcja zatrudnienia w personalnym + pensja, i pion rekrutacji do likwidacji ...widziałem fajne taczki w ... w promocji :)