Bez wiedzy ekonomicznej Polacy nie będą zarabiać więcej

- Żeby gospodarka się rozwijała, muszą istnieć dobre relacje między pracodawcami i pracownikami. Powinni oni tworzyć spójny zespół - uważa Ryszard Florek, założyciel i prezes firmy Fakro.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Bez wiedzy ekonomicznej Polacy nie będą zarabiać więcej

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

27 wrz 2013 8:03


W ramach działań Fundacji „Pomyśl o przyszłości" wydał pan broszurę „Dlaczego w Polsce zarabiamy 4 razy mniej, niż w bogatych krajach Europy Zachodniej i przestaliśmy się do nich zbliżać". Czy uważa pan, że problem wynika również z niewiedzy ekonomicznej Polaków?

Ryszard Florek, prezes Fakro: Ludzie muszą zrozumieć, że to od nich, od całego społeczeństwa zależy rozwój gospodarczy. Oczywiście od każdego w różnym stopniu, bo większy wpływ na to ma poseł czy urzędnik niż zwykły obywatel albo przedsiębiorca lub pracownik, ale wszyscy mają wpływ na to, czy będziemy biedni, czy bogaci. Myślę, że musimy zrozumieć, że jesteśmy polską, a nie europejską wspólnotą ekonomiczną.

Gdyby ta wiedza była, to pracownik miałby świadomość, że pracodawca płaci mu tyle, na ile pozwala mu rynek i warunki przedsiębiorstwa, byłoby zrozumienie i traktowanie przedsiębiorstwa jak swojego własnego. A w efekcie dążenie do tego, by przedsiębiorstwa były większe, by rosła liczba miejsc pracy, a rynek pracy spowoduje wyższe wynagrodzenia.

Kiedy tak się zacznie dziać, to wynagrodzenia też zaczną wzrastać, bo ich wysokość zależy od tego, jak mocna jest polska wspólnota ekonomiczna.

Zwraca pan również uwagę na wpływ spuścizny socjalistycznej na postawy Polaków.

- Polskie społeczeństwo jest wychowane w socjalizmie, gdzie każdemu się wszystko należało i za wszystko odpowiadało państwo. Była wówczas - i wciąż jest - postawa roszczeniowa, a to podstawowy błąd w drodze do bogactwa w Polsce kapitalistycznej.

Jak zatem przeciętny Kowalski może umacniać polską wspólnotę ekonomiczną?

- Najważniejszą sprawą są kwestie zakupowe. Jeżeli ktoś kupuje produkt, to musi mieć świadomość tego, że dokonując decyzji zakupowej, daje pracę albo w Niemczech, albo w Anglii, albo w Chinach.

Jeżeli on swoją decyzją zakupową tworzy miejsce pracy w Chinach czy w Niemczech, to nie może mieć potem pretensji, że tej pracy na konkurencyjnych warunkach nie ma w Polsce.

Ale konsument może zapytać: dlaczego mam kupować polskie, jeśli niemieckie jest lepsze?

- Pytanie tylko, czy faktycznie tak jest. Produkty polskie są co najmniej tak samo dobre, a może jeszcze lepsze niż produkty zachodnie. Tyle tylko, że w mentalności Polaka pozostało myślenie z czasów PRL-u, że zawsze lepszy jest produkt zachodni, a to bardzo ciąży na możliwościach rozwoju kraju.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

2 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

miton 2014-04-11 11:27:43

W Polsce nie brakuje miejsc pracy na których można dobrze zarabiać. Np. Jartom ma ofertę dla agenta nieruchomości. Wiecie ile można zarobić na zbyciu jednej hali? W Polsce brakuje tylko jednego - specjalistów...

Migacz 2013-10-01 20:07:24

Bardzo dobrze powiedziane, ale obawiam się, że w naszym kraju nie ma gospodarki wolnorynkowej - w UE też próżno jej szukać. Niestety by Polska dogoniła "zachód" musi stosować takie rozwiązania jak oni gdy byli tacy biedni jak Polska. My robimy coś zupełnie odwrotnego. Obawiam się, że UE nie bardzo zależy by w naszym kraju był dobrobyt a Niemcom w szczególności bo i po co im konkurencyjny kraj jako sąsiad?

REKLAMA