Badania Nadużyć Gospodarczych: 46 proc. menadżerów dopuszcza korupcję w celu ratowania firmy

Coraz większa presja na wyniki oraz brak stabilności gospodarczej doprowadzają do wzrostu nadużyć i korupcji w biznesie. 46 proc. badanych menadżerów dopuszcza korupcję w celu ratowania firmy.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Badania Nadużyć Gospodarczych: 46 proc. menadżerów dopuszcza korupcję w celu ratowania firmy

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/AT

14 maj 2015 14:50


46 proc. polskich uczestników badania, przeprowadzonego przez firmę EY uważa, że praktyki korupcyjne - oferowanie upominków, gotówki lub zapewnianie rozrywki - są uzasadnione, jeśli pomogą przetrwać firmie na rynku - wynika z raportu Badania Nadużyć Gospodarczych EY.

Raport został przedstawiony podczas konferencji "Nadużycia i korupcja - na skróty do sukcesu?". Jak wyjaśniał prezentujący go Mariusz Witalis z EY, anonimowe badanie zostało przeprowadzone w 38 krajach, przede wszystkim wśród przedstawicieli kadry kierowniczej największych firm, menadżerów oraz pracowników firm. Zapytanych zostało w sumie 3800 osób.

Presja na wyniki doprowadza do wzrostu nadużyć i korupcji

Z raportu wynika przede wszystkim, jak przekonywał Witalis, że coraz większa presja na wyniki oraz brak stabilności gospodarczej doprowadzają do wzrostu nadużyć i korupcji w biznesie. 61 proc. uczestników badania z krajów szybkiego wzrostu (takich jak Polska) uznało korupcję za powszechne zjawisko. W Polsce 43 proc. badanych uznało praktyki korupcyjne za rozpowszechnione. "Widzimy istotny wzrost percepcji korupcji w Polsce" - mówił Witalis, dodając, że jego firma prowadzi podobne badania od 10 lat.

Wykazany w raporcie wzrost tendencji korupcyjnych spowodowany jest, jak przyznał przedstawiciel EY, głównie zwiekszoną presją na poszukiwanie nowych możliwości polepszenia wyników firm. Z raportu wynika, że 46 proc. polskich respondentów uznała, że praktyki korupcyjne w celu ratowania firmy są dopuszczalne (średnia dla wszystkich krajów objętych badaniem to 34 proc., a Polska była na 8 miejscu pod względem wielkości korupcji).

20 proc. menadżerów była skłonna wręczyć upominek, 25 proc. gotowych było wręczyć gotówkę, a 23 proc. zaoferowałoby rozrywkę (wyjazdy na narty, egzotyczne wycieczki itp.). Jak mówił Witalis, chodziło np. o sytuacje, gdy od jakiegoś wielkiego kontraktu zależało przetrwanie firmy, wówczas gotowość do użycia argumentu korupcyjnego była duża.

Zamiast kopert operacje finansowe z udziałem podstawionych osób

Jeśli chodzi o oferowanie gotówki, to w obecnych czasach, jak mówił Witalis, nie są to już klasyczne "koperty" - to na ogół skomplikowane operacje finansowe z udziałem podstawionych osób, płacenie na fikcyjne usługi itd.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA