Ani kumpel, ani tyran. Szef powinien wymagać

Kumplowski styl zarządzania jest prostszy, ale nie tego oczekują pracownicy. Wolą, aby szef najpierw wymagał, a potem się spoufalał. Czy można to połączyć?
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Ani kumpel, ani tyran. Szef powinien wymagać

PODZIEL SIĘ


Autor: Joanna Oreł

5 sie 2014 5:46


Beata Stola, dyrektor HR dla Europy Środkowej i Wschodniej w Liberty Global uważa, że odrobina prywatności nie przeszkadza w komunikacji szefa z podwładnym.

– W nowoczesnych firmach relacje pracownik – przełożony są jasno określone. W wielu korporacjach wzmacnia się kulturę wspierającą dbałość o to, by takie relacje oparte były na partnerstwie i wzajemnym zaufaniu – mówi Beata Stola. – Ten model partnerstwa nie wyklucza przyjacielskich rozmów o sprawach prywatnych, np. podczas przerwy na lunch, jednak gdy wracamy do spraw zawodowych, to relacja szef – pracownik jest dla wszystkich oczywista. Wtedy rozmawiamy o zadaniach, terminie i sposobie wykonania pracy.

Z kolei w PepsiCo wszyscy mówią do siebie po imieniu bez względu na zajmowane stanowisko, a kierownictwo wręcz wspiera nieformalną atmosferę, jaka panuje w firmie.

– Od nazw stanowisk i związanych z nimi atrybutów ważniejsza jest dla nas umiejętność rozwijania biznesu, skutecznej współpracy w zespole i przedstawiania własnego punktu widzenia – wyjaśnia Marta Rogóż, dyrektor personalna PepsiCo.

– W naszej firmie wszyscy bardzo doceniają spontaniczne inicjatywy pochodzące od ich koleżanek i kolegów, a także szefów. Mogą to być np. składane życzenia urodzinowe, imieninowe, oferta zrobienia kawy czy przyniesienia lunchu lub oddolne inicjatywy pracowników dotyczące dobrowolnego zaangażowania się w pomoc innym na zasadach wolontariatu – dodaje.

My tu pracujemy, a oni pozują do zdjęć

Zdaniem ekspertów podstawą budowania przyjaznej relacji na linii szef-pracownik jest zaufanie. – To jest trudne do osiągnięcia, bo pracownicy często mają poczucie, że oni są tutaj, pracują dla wyzyskiwaczy, a szefostwo jest niedostępne, zamknięte i po drugiej stronie. Zarząd niejednokrotnie znany jest jedynie ze zdjęć i nie ma pojęcia, kim są i co sobie myślą podwładni. Później zarządzający popełniają gafy, bo nie wiedzą, jak są postrzegani w firmie – uważa Wojciech Kurda, doradca biznesu z GFPM Management Consultants.

Zaufanie do podwładnych powinno mieć swoje odzwierciedlenie w stylu komunikacji. Szef ma za zadanie pokazać pracownikom, w jakim kierunku zmierza firma i próbować przekonać ich, że wytyczone cele są realne do osiągnięcia, a nie stanowią wymysłów z księżyca.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA