Zwolnienia nie muszą psuć klimatu w firmie

Mimo trudnych procesów zachodzących w firmie jak reorganizacje i optymalizacja zatrudnienia, możemy się uważać za solidnego pracodawcę, z którym warto się związać – mówi Jacek Kowalski, członek zarządu TP ds. zasobów ludzkich.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Zwolnienia nie muszą psuć klimatu w firmie

PODZIEL SIĘ


Autor: Grażyna Kuryłło

28 mar 2013 8:02


Czym się różni zarządzanie zasobami ludzkimi w dużej korporacji od tego w mniejszych firmach?

Jacek Kowalski, członek zarządu TP ds. zasobów ludzkich: Uwagą, jaką przykładamy do procesów HR-owych. Dzięki automatyzacji i wdrożeniu narzędzi możemy przeprowadzić np. ocenę blisko 20 tys. osób w cztery tygodnie, jednocześnie przeznaczając czas na rozmowę face to face z pracownikiem. W małych firmach nie ma takich możliwości, czasami wszystko sprowadza się wyłącznie do rozmowy. Często nie ma też osób zajmujących się HR-em pełnoetatowo.

Orange w dziedzinie HR ma się czym pochwalić?

- Dostaliśmy od Instytutu CRF Certyfikat Top Employers, który przyznawany jest pracodawcom spełniającym najwyższe standardy w dziedzinie HR. Jest to wyróżnienie rozpoznawalne na arenie międzynarodowej, warto się o nie starać. Dla nas to szczególnie ważne, bo jak już powiedziałem w naszej firmie zachodzą poważne i daleko idące zmiany, np. w tym roku będzie odchodziło blisko 1700 osób. W tym kontekście takie certyfikaty są niezwykle ważne, bo pokazują różne oblicza firmy. Pamiętajmy, że Orange to także wielki rynek pracy. W ramach rotacji stale zatrudniamy pracowników.

Jak idą rozmowy ze związkami zawodowymi?

- Nigdy nie jest to rzecz łatwa, ale my rozmawiamy nie tylko o zwolnieniach, choć jest to ważny temat. Wspólnie uruchomiliśmy program „Przyjazne środowisko pracy". Powstał zespół złożony z menedżerów, pracowników HR i związkowców, który ma rejestrować problemy pracowników pracujących w poszczególnych lokalizacjach. Od bardzo prostych, takich jak poprawienie kącika socjalnego, zadbanie, żeby było czysto, po odnowienie salki konferencyjnej czy zrobienie czegoś razem, np. interesującej wystawy.

Oczywiście środki na to są ograniczone, ale wspólnie ustalamy priorytety. Zdecydowanie nie stoimy po dwóch stronach barykady. To dobry przykład współpracy. Związki zawodowe są dla nas partnerem, który czasami zwraca nam uwagę na rzeczy, które mogłyby pracodawcy umknąć.

Na przykład na co?

- Na różne kwestie, na przykład na pojedyncze przypadki pracowników, którzy zgłaszają się do związków ze swoimi problemami dotyczącymi na przykład sytuacji bytowej czy relacji w zespole.

Jak wspieracie pracowników?

- Na różne sposoby. Mamy bardzo dobry program socjalny. Tych pracowników, którzy zmieniają miejsce pracy, bardzo często wspieramy pakietami mobilnościowymi na zagospodarowanie lub wynajem mieszkania. Oferujemy także możliwości w zakresie przekwalifikowania się, w tym także mobilności wewnętrznej między strukturami. Szukamy możliwości dofinansowania ze środków pomocowych.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

6 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

jacek 2014-10-17 19:25:50

Jeżeli sukcesem jest wyrzucanie ludzi na śmietnik i upokarzanie ich, to rzeczywiście należą się gratulacje

pracownik 2014-07-28 15:20:53

taki mamy klimat,no nie Panie Kowalski,jak tacy pracodawcy są nagradzani to znaczy że trzeba z tego kraju wiać,ło mztko i córko,człowieku nie bluźnij,bo bozia tylko patrzy jak cię pokarać za te wszystkie krzywdy jakie wyrządziłeś ludziom.

ja to widzę 2014-07-28 15:11:31

Panie Kowalski,większego łgarza trudno spotkać,dla kasy można tak się zsobaczyć..Przyjdzie czas i na ciebie do tak płatnego koryta stoi kolejka,obłudników jest ci u nas dostatek..Takiego bezwzględnego kola jeszcze u Nas nie było,niech cię piekło pochłonie,czekam na dzień kiedy odbierzesz chociaż część tej zapłaty i piekiełka jakie każdego dnia fundujesz biednym zniewolonym ludziom.

REKLAMA