Wygrałeś w Lotto? Oni pracują parami, żeby nic nie nawaliło

Mało kto o tym wie, ale to w Polsce jest największe centrum R&D dla loterii na całym świecie, m.in. dla Lotto. - Operatorzy działają w parach, dla bezpieczeństwa, żeby czegoś nie przeoczyć - opowiada w rozmowie z PulsHR.pl Jarek Dąbrowski, dyrektor ds. technologii na Europę, Bliski Wschód i Afrykę w Gtech Poland.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Wygrałeś w Lotto? Oni pracują parami, żeby nic nie nawaliło

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

7 mar 2016 13:13


Firma IGT, do której należy Gtech Poland, obsługuje loterie na całym świecie – w Polsce Totalizatora Sportowego, właściciela między innymi słynnego Lotto, a w Stanach Zjednoczonych np. loterię Power Ball, w której niedawno do wygrania było 600 mln dolarów – najwięcej w historii. To duża odpowiedzialność.

Jarek Dąbrowski, dyrektor ds. technologii na Europę, Bliski Wschód i Afrykę w Gtech Poland: – Nasza firma produkuje i dostarcza rozwiązania informatyczne dla loterii na całym świecie. W Polsce mamy ponad 300-osobowe centrum technologiczne, będące największym ośrodkiem R&D w branży loteryjnej. Równolegle do tego sprawujemy nadzór operacyjny nad prawidłowym działaniem systemów w loteriach. Nasi operatorzy obsługują je przez 365 dni w roku, 24 godziny na dobę. To oni wiedzą jako pierwsi, czy np. padła główna wygrana w Lotto i w której kolekturze był kupiony zwycięski los.

Na czym polega praca osób zatrudnionych w centrach operacyjnych?

– Na monitorowaniu systemów komputerowych odpowiadających np. za sprzedaż kuponów. Trzeba zatem cały czas obserwować, czy systemy działają poprawnie, czy transakcje są rejestrowane, a w razie potrzeby – reagować. W naszej branży los kupiony za 3 zł może być wart kilkadziesiąt milionów, jeśli jest zwycięskim, więc nie ma miejsca na błędy. Potrzebujemy zatem osób czujnych, odpornych na stres, szczegółowych i odpowiedzialnych, które w sytuacji, w której potrzeba działań – działają szybko i zdecydowanie. A ponieważ ta praca jest tak odpowiedzialna, to zasada jest też taka, że operator nigdy nie pracuje sam. Dwie osoby to podwójna skuteczność i dwa razy szybsza reakcja.

To znaczy?

– Operatorzy działają w parach dla szeroko rozumianego bezpieczeństwa, żeby czegoś nie przeoczyć – w myśl zasady – co dwie pary oczu to nie jedna. Również z bardziej prozaicznego powodu – w razie gdyby była jedna osoba i np. nagle zasłabła, nikt by o tym nie wiedział, a w sytuacji awaryjnej trzeba reagować natychmiast. Proszę sobie wyobrazić, jakie byłoby niezadowolenie wśród graczy, gdyby na kilka godzin przed kumulacją nie mogli kupić losu z powodu kłopotów z systemem. To biznes najwyższego stopnia zaufania. Nie możemy pozwolić sobie na błędy.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA