W Polsce premie to 30-40 proc. płacy. W USA te proporcje radykalnie się przesuwają

Nie ma systemu wynagradzania, który by zadowolił wszystkich pracowników, ale ważne, by był on przejrzysty i sprzyjał osiąganiu strategicznych celów firmy – mówi Justyna Subczyńska-Papuda, dyrektor działu rozwoju i ocen w Bigramie.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

W Polsce premie to 30-40 proc. płacy. W USA te proporcje radykalnie się przesuwają

PODZIEL SIĘ


Autor: Damian Baran

15 mar 2013 8:00


Czy w małych firmach warto wprowadzać regulamin wynagradzania?

Justyna Subczyńska-Papuda, dyrektor działu rozwoju i ocen w firmie Bigram: Prawo nie wymaga od firm zatrudniających do 20 osób regulaminu wynagradzania, ale jednocześnie im niego nie zabrania. Jeśli go nie mają, powinny opracować jasny system wynagradzania, bo płace są drażliwym tematem. Nie trzeba wszystkiego spisywać na papierze, gdyż wdrażanie różnych rozwiązań w mniejszych firmach nie wymaga sztywnych zasad. Tam komunikacja jest mniej formalna.

Pracownicy powinni jednak wiedzieć, na jakich zasadach opiera się wynagrodzenie. Jakie dodatki im przysługują oprócz płacy zasadniczej i od czego zależą. Wynagrodzenie powinno uwzględniać rodzaj wykonywanej pracy, co ma decydujące znaczenie. Istotne dla wysokości wynagrodzenia są kwalifikacje, a także ilość i jakość świadczonej pracy.

Czy można prowadzić taki system wynagradzania, aby żaden pracownik nie czuł się pokrzywdzony?

- Jest to trudne, bo ogromne znaczenie mają tutaj odczucia jednostki. A systemy kierowane są do grup. Jednak należy zastanowić się, jakie grupy pracownicze zatrudniamy i jakie one mogą mieć oczekiwania. Jednocześnie trzeba wiedzieć, na czym zależy organizacji.

Wysokością płacy zasadniczej przyciągamy określonych pracowników. Jeśli chcemy wpływać na wyniki, musimy odpowiednio ustawić część zmienną. Inną kwestią jest zatrzymanie tych osób, na których firmie zależy najbardziej. Pomocne będą w tym świadczenia pozapłacowe czy odroczone, np. akcje, a także systemy pozwalające pracownikowi wpływać na poziom swego wynagrodzenia przez własną pracę i zaangażowanie.

Jeżeli pracodawca ustali konkretne cele, które zgodnie z założeniami są osiągalne, mierzalne, jasne dla pracowników i zdefiniowane w czasie, wtedy wiedzą oni, co robić, by dostać dodatkową część wynagrodzenia. Ważne jest zbudowanie tego systemu tak, żeby część premiowa nie była uważana za coś, co należy się zawsze. Tylko wtedy będzie miała charakter motywacyjny.

W jakich branżach dobrze sprawdza się system prowizyjny, a w jakich niekoniecznie?

- Dobrze działa w branży FMCG oraz w firmach handlowych, gdzie mamy zespoły sprzedające produkty lub usługi. W większości wypadków funkcjonuje tam jednak system mieszany, czasowo-prowizyjny. Czysty system prowizyjny sprawdza się wśród takich grup jak agenci ubezpieczeniowi zatrudnieni na podstawie umowy agencyjnej. Trzeba dodać, że rekrutacja na stanowiska wynagradzane na zasadzie czysto prowizyjnej jest ogromnym wyzwaniem.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.