W PKP kwitnie donosicielstwo. I wszyscy się z tego cieszą

– Chcielibyśmy, żeby pracownicy otwarcie, ujawniając się, przekazywali informacje o naruszeniach. Wiemy, że teraz to jeszcze dość naiwne oczekiwanie – mówi Jacek Wojciechowicz, rzecznik etyki Grupy PKP.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

W PKP kwitnie donosicielstwo. I wszyscy się z tego cieszą

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

19 sie 2014 6:25


Z jakiego powodu Polskie Koleje Państwowe zdecydowały się na wprowadzenie kodeksu etyki?

Jacek Wojciechowicz, rzecznik etyki Grupy PKP: PKP ma tradycje strategicznej spółki państwowej, z silną strukturą hierarchiczną, z nawiązaniem wręcz do organizacji paramilitarnej, z mundurami. To również spółka, która przez lata przechodziła wiele różnych restrukturyzacji, zmieniały się procesy zarządzania, procesy biznesowe, pojawiały się sytuacje anomii. I za tym wszystkim nie nadążała kultura organizacyjna osób, które są od lat w Grupie.

Ponad dwa lata temu zmienił się zarząd spółki i postanowił wprowadzić ją na nowe tory – nowoczesnego biznesu. Wdrożenie kodeksu etyki jest niezbędnym elementem tworzenia nowej kultury organizacyjnej.

Czytaj też: PKP przeszkoliło konduktorów z profesjonalnej obsługi klienta

Etyczny biznes jest opłacalny?

– Generalnie uważa się, że najbardziej pozytywnie postrzegane spółki mają swój kodeks etyczny. Wyróżnia on nowoczesne firmy. I rzeczywiście jest tak, że w wielu krajach inwestorzy, np. na giełdzie, interesują się firmami, które są transparentne i zachowują się etycznie.

Poza tym swego czasu Bank Światowy oszacował, że koszty związane z korupcją i oszustwami gospodarczymi w prywatnym sektorze wynoszą ponad bilion dolarów rocznie. Światowy Kongres Ekonomiczny z kolei szacował, że te koszty wynoszą rocznie dużo więcej, bo ponad 2,5 biliona albo 5 proc. globalnego PKB.

Czytaj też: Na tropie korporacyjnego oszusta. Jak go złapać i się z nim rozprawić?

W Polsce – jak wynika z badania „Global Economic Crime Survey 2014" PwC – straty ponoszone przez firmy w wyniku nadużyć są coraz większe. Dla co czwartej badanej  firmy to 3 mln zł w plecy, dla co piątej – nawet 15 mln zł.

– Straty są jednak o wiele większe. Przeprowadzone z kolei przez Crido Taxand, Pracodawców RP i ICAN Institute badanie etyki na grupie 780 menedżerów pokazuje, że przedsiębiorstwa w Polsce często łamią zasady etyczne – takie zdanie miało aż dwie trzecie respondentów.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

2 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

kolejorz 2014-08-19 17:14:20

Dlatego bo PKP to od lat sama rodzina,pijaństwo, kumoterstwo i bardzo "wysoki stopień uzwiązkowienia" - ile rozjazdów, rogatek i wiaduktów przechlało to towarzystwo - z pewnością tyle samo co przetrwoniła polska piłka.

astro 2014-08-19 14:52:49

Czy tu chodzi o Etycznalinia.pl ?

REKLAMA