Udaje nam się przyciągnąć najlepszych menadżerów na świecie

- Tworzymy atmosferę, która sprawia, że dzieje się coś, co można określić w kategoriach cudu. Ludzie, którzy mogliby zarobić więcej w Londynie czy Nowym Jorku, przyjeżdżają do pracy w Warszawie – mówi Łukasz Kwiecień, wiceprezes TFI PZU.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Udaje nam się przyciągnąć najlepszych menadżerów na świecie

PODZIEL SIĘ


Autor: Bartosz Dyląg

28 paź 2013 8:03


Jak polska firma może konkurować z globalnymi graczami o najwyższe kadry?

Łukasz Kwiecień, wiceprezes TFI PZU: Na pewno topowych menadżerów nie da się przyciągnąć samymi pieniędzmi. Jeszcze długo płace w Polsce nie będą konkurencyjne wobec wynagrodzeń oferowanych na przykład w Londynie. Jednak pomiędzy pensjami nie ma już dziś przepaści, ta relacja jest na tyle interesująca, że możemy nakłonić najlepszych do pracy w Warszawie. Kluczem do sukcesu było przełamanie stereotypu i przekonanie tych ludzi, że pracując w polskich instytucjach można uczestniczyć w globalnym rynku. W czasie rekrutacji do PZU pojawiają się oferty obcokrajowców, np. Amerykanów. Myślę, że niewiele firm w Polsce ma takie doświadczenia.

Jak wam się to udaje?

- Podkreślamy potencjał pracy w Polsce, oferując oczywiście wszelkie benefity pozapłacowe, programy emerytalne, szkolenia, szanse rozwoju zawodowego. Wysyłamy im bardzo wyraźny przekaz, że zależy nam na nich, na ich przyszłości. Jednym słowem tworzymy atmosferę, która sprawia, że dzieje się coś, co można by określić w kategoriach cudu. Ludzie, którzy mogliby zarobić więcej w Londynie czy Nowym Jorku, przyjeżdżają do pracy w Warszawie.

Udaje nam się skutecznie przyciągać najlepszych, utrzymać ich i zmotywować do tego, by stawali się jeszcze lepsi. Warto podkreślić, że 20 lat temu nawet nam się nie śniło, że ściągniecie topowych menadżerów do Polski będzie możliwe. Wszyscy myśleli, że karierę można robić tylko za granicą, nie w Polsce.

To się zmieniło?

- Udają się rzeczy kiedyś niewyobrażalne. Mamy zespół dedykowany inwestowaniu w aktywa medyczne. To spółki medyczne, farmaceutyczne, badające leki, terapie. Szef tego zespołu jest zapraszany na konferencje o zasięgu globalnym. Nie występuje tam jako ubogi krewny proszący o skrawek wiedzy, ale może pochwalić się doświadczeniem, wynikami, wiedzą rynku w tej części Europy.

Czy w przyciąganiu najlepszych pomaga wam moment, w którym jest nasz kraj?

- Na pewno sprzyja nam to, że ciągle jesteśmy na początku rozwoju rynku. Zdecydowanie pomaga nam też unikatowa pozycja PZU w Polsce czy w ogóle tej części Europy.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA