TVP zwalnia w białych rękawiczkach? Ewa Ger: Pracownicy zyskali rok pracy

Firma Leasing Team, do której rok temu TVP przeniosła 411 pracowników zapowiedziała zwolnienia grupowe. Z pracą ma się pożegnać blisko 120 osób, operatorów, montażystów i dziennikarzy. Ludzie czują się oszukani. O całą sprawę zapytaliśmy Ewę Ger, dyrektor HR w TVP.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

TVP zwalnia w białych rękawiczkach? Ewa Ger: Pracownicy zyskali rok pracy

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

26 mar 2015 12:33


TVP zwalnia ludzi w białych rękawiczkach – takie zarzuty pojawiły się wobec was po tym, jak firma LeasingTeam zapowiedziała zwolnienia grupowe wśród osób, które rok wcześniej przejęła od TVP. Czy faktycznie od początku chodziło o to, żeby tych ludzi się po prostu pozbyć?

Ewa Ger, dyrektor personalna TVP: - Od początku chodziło o to, żeby ciągle móc zapewnić tym osobom pracę. Jednak żeby to zrobić, musieliśmy zmienić zasady współpracy - spółki nie było na tamten moment stać na to, żeby utrzymać w dotychczasowym modelu realizację wszystkich procesów wraz z pracownikami, dlatego zdecydowaliśmy się na outsourcing funkcji wykonawczych, który w konsekwencji wpłynął również na zmiany w strukturze zatrudnienia.

Dlaczego już wtedy nie zdecydowali się państwo na zwolnienia?

- Gdybyśmy zdecydowali się wówczas na najprostsze rozwiązanie, jakim są w takiej sytuacji zwolnienia grupowe - których zresztą domagali się związkowcy jako alternatywy dla outsourcingu - to zgodnie z ustawą o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników, nie moglibyśmy już później z tymi osobami współpracować. Tymczasem przejście na nowego pracodawcę zgodnie z artykułem 23[1] Kodeksu Pracy umożliwiało dalszą współpracę na nowych zasadach, a w momencie gdyby diametralnie zmieniła się sytuacja spółki, to pracownicy LeasingTeam mogliby powrócić do firmy i to podkreślaliśmy.

Zatem ostatecznie postawiliśmy na rozwiązanie, które przez rok dawało tym osobom pełną gwarancję zatrudnienia, płacy i dotychczasowych warunków pracy, a równocześnie nie przekreślało możliwości kontynuowania współpracy w późniejszym okresie.

Ten gwarantowany rok minie dopiero w lipcu, a LeasingTeam już teraz zapowiedział zwolnienia grupowe, które mają objąć 120, spośród 411 przeniesionych z TVP osób…

- LeasingTeam, jako niezależny podmiot podjął decyzję zarządczą o zmniejszeniu zatrudnienia w swojej firmie w stosunku do swoich pracowników. W żaden sposób nie było to z nami uzgadniane, to już jest zupełnie autonomiczna decyzja nowego pracodawcy, do której ma pełne prawo. Podkreślę natomiast, że absolutnie nie był to nasz zamiar. Od początku uświadamialiśmy osoby, które przeszły do Leasing Team, że to jest dla nich nowy pracodawca i muszą liczyć się z tym, że po roku gwarancji ich dalsze zatrudnienie będzie zależało od liczby pozyskiwanych przez tego pracodawcę zleceń na rynku, nie tylko tych na rzecz TVP. Przygotowując cały proces, zaznaczaliśmy, że po upłynięciu rocznej gwarancji Leasing Team będzie miał możliwość zrobić to, co będzie najbardziej adekwatne z jego perspektywy biznesowej i będzie mieściło się w granicach obowiązującego prawa.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

6 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

kleks 2015-12-06 14:31:10

Ubezpieczenia PZU i Generali kto coś wie o tym gdzie i z kim i za ile w tej firmie ? Kadrowe nic nie wiedzą

dyrektor 2015-11-21 19:53:31

Ładnie sobie poradziła Pani z outsourcingiem, to może teraz niech się Pani ostro zabierze za tzw. pracujących na etatach emerytów w firmie (mowa o osobach które osiągnęły pełny wiek emerytalny).
Nie chcemy płacić na nich abonamentu. Na emeryturę i to natychmiast.

Operator 2015-11-08 17:39:34

Taka niby dobra firma, a zwykły pracownik nie jest nawet poinformowany, że może się ubezpieczyć w pzu na życie jakby miał życzenie. Taka wielka firma a nie ma podstawowych informacji ani w intranecie ani w kadrach ani nigdzie, nie wiadomo do kogo się zwrócić żeby się zapisać. W intranecie żadnych informacji ani kontaktu kto to obsługuje te ubezpieczenia w tej dużej firmie. '
Kto za to odpowiada, że nie ma żadnych informacji kompletnie nigdzie.
Dlaczego jest porządek i wiadomo kto obsługuje sprawy pracownicze i płacowe, wiadomo gdzie jest socjal, wiadomo kto obsługuje ubezpieczenia medyczne, a tego jednego nie wiadomo ? Jak to się dzieje pytam, że trzeba prowadzić śledztwo żeby dotrzeć do tej osoby która to prowadzi ? Kto za to odpowiada i dlaczego jest to tajne ?

REKLAMA