TVP outsourcinguje swoich pracowników

Przenosimy pewne zadania na zewnątrz, a w konsekwencji również ludzi, ale przez rok czasu gwarantujemy im niezmienione warunki wynagradzania - o nadchodzących zmianach w TVP mówi Ewa Ger, dyrektor personalna.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

TVP outsourcinguje swoich pracowników

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

4 lip 2013 8:00


W ubiegłym roku TVP miała 218,8 mln zł strat. Czy pomysł przeniesienia części pracowników do firmy zewnętrznej jest sposobem na podreperowanie mocno nadszarpniętego budżetu?

Ewa Ger, dyrektor personalna TVP: Problem jest dosyć złożony. Po pierwsze, zmienia się struktura organizacyjna spółki. Cztery najważniejsze jednostki produkcyjne łączą się w dwie. Pierwsze połączenie dotyczy agencji produkcji telewizyjnej i agencji filmowej w jedną, a drugie scala ze sobą agencję produkcji audycji informacyjnych z TVP Info, w wyniku czego powstaje jedna struktura - Telewizyjna Agencja Informacyjna.

- W świetle tych zmian zdecydowano, że część zadań realizowana będzie przez podmiot zewnętrzny, a w konsekwencji część pracowników przeniesiona zostanie do podmiotu, który te zadania będzie wykonywał.

Po drugie, przyjęto założenie, że systemowe zmiany powinny dotyczyć całej spółki, by nie spowodować niepotrzebnego chaosu. Po trzecie, oczywiście ma to związek z dość trudną kondycją finansową, w jakiej jest Telewizja Polska, ale stanowi pewną alternatywę dla grupowych zwolnień, których staramy się uniknąć.

Zmiany te przyczynią się do racjonalizacji kosztów, ale też wzrostu efektywności spółki, co jest w obecnej sytuacji bardzo ważne, przy czym należy zaznaczyć, że działania restrukturyzacyjne podjęto w wielu obszarach działalności spółki - nie tylko w tych, które mają swoje konsekwencje kadrowe. Efekt skali sumarycznie podjętych przedsięwzięć ma tutaj duże znaczenie.

Jaka grupa pracowników będzie świadczyć pracę dla TVP przez firmę zewnętrzną?

- Maksymalnie przeniesionych zostanie 550 osób, minimalnie - 400 pracowników. Do firmy zewnętrznej przejdzie cała funkcja montażu, funkcja grafiki komputerowej i charakteryzacji, a także częściowo - wykonawcza funkcja dziennikarska.

Zanim podjęliśmy decyzję o tym, które funkcje zostaną przeniesione, dokonaliśmy symulacji finansowych. Łatwo będzie mi to zobrazować na przykładzie funkcji technicznej, nad której outsourcingiem się zastanawialiśmy, bo intuicyjnie wydawało się to być sensowne. Jednak okazało się, że gdybyśmy modernizację sprzętu, który praktycznie cały czas wymaga opieki, zlecali na zewnątrz - to ponieślibyśmy niewspółmiernie większe koszty.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

7 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

andrzel 2015-11-21 19:49:27

Może Pani kariera się rychło zakończyć jak nie rozwiąże Pan sprawy w TVP z pracownikami którzy powinni już dawno być na emeryturze i korzystać ze świata, a nie zajmować stanowiska, dobrze opłacane etaty w TVP. PIS wam pokaże jak to się robi. Jako partia nie jesteście skuteczni nawet w tej materii.

dariusz 2014-01-19 19:51:47

Prowizja dla osoby prowadzącej ubezpieczenia na życie to bardzo dobra fucha, a już w takim zakładzie jak Twój który zatrudnia parę tysięcy osób to na pewno bardzo duża forsa. Zawsze jest ktoś kto na tym nieźle dorabia.

rozżalony pracownik 2014-01-15 19:20:19

Czy zgodzi się Pani, że pracodawca ma obowiązek poinformować pracownika przy podpisywaniu umowy o pracę na cały etat o tym, że w zakładzie jest możliwość wykupienia grupowego ubezpieczenia na życie i od nieszczęśliwych wypadków itd (Allianz, PZU, czy inna firma itp)?
W poprzednich zakładach pracy zawsze przy podpisywaniu umowy(również na cały etat umowa o pracę)przedstawiano mi taką możliwość ubezpieczenia grupowego, wówczas się zgadzałem i byłem ubezpieczony grupowo. Natomiast w obecnym zakładzie przy podpisywaniu umowy nie poinformowano mnie o takim ubezpieczeniu grupowym. Nikt żadna kadrowa nawet nie raczyła powiedzieć że coś takiego w tej firmie istnieje. Nie ma na ten temat dla pracowników nigdzie żadnej informacji ani w Kadrach ani na żadnej tablicy ogłoszeń ani nawet w Intranecie !!!!! Nigdzie żadnej informacji.
Skąd niby mam wiedzieć że mogę z tego skorzystać. Dowiedziałem się o tym przez przypadek od jednego z kolegów który pracuje ponad 20 lat w firmie. Gdyby nie przypadkowa rozmowa pewnie nigdy bym się nie dowiedział. Niestety dowidziałem się za późno bo już po urodzeniu mi się dziecka.
Ktoś powinien w takiej dużej firmie mówić takie rzeczy pracownikom. Zgodzi się Pani ?

Dla jasności sytuacji: Przy podpisywaniu umów w kadrach nigdy nie proponowano mi takiego ubezpieczenia grupowego, które jest w zakładzie. Jak urodził mi się syn - okazało się, że nie jestem ubezpieczony grupowo.

Trzeba się tym zająć żeby inni mieli szansę skorzystać i nie podzielili mojej sytuacji.

REKLAMA