Stawiam przede wszystkim na lojalność i dyspozycyjność

Mamy w planach stworzenie działu HR, który nada wszystkim naszym działaniom spójny kierunek, ale nie będzie to dział nadzwyczaj rozbudowany - mówi Roman Jagieliński, prezes grupy Roja.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Stawiam przede wszystkim na lojalność i dyspozycyjność

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

20 cze 2013 9:02


Grupa oddała w ostatnim czasie do użytku ogromną sortownię owoców z chłodniami. Świadczy to o dynamicznym rozwoju firmy. Czy ta dynamika dotyczy również poziomu zatrudnienia?

Roman Jagieliński, prezes Grupy Producentów Owoców Roja: Owszem. Na początku roku zatrudnialiśmy kilkunastu pracowników, a teraz już zatrudniamy sześćdziesięciu siedmiu. Oczywiście będziemy mieli kłopot z utrzymaniem tego poziomu zatrudnienia w okresie letnim - ze względu na wprowadzanie nowej technologii, automatyzację procesów oraz włączenie magazynu wysokiego składowania, ale myślę, że od września, a na pewno od października, przekroczymy setkę zatrudnionych. W końcu chcemy każdego dnia sprzedawać ok. 150-200 ton jabłek.

Czy jest w firmie dział HR-u?

Dopiero niedawno się zintegrowaliśmy. Firma ma za sobą świeże przekształcenie. Kiedy byliśmy rozproszeni w kilku punktach, nie wprowadzaliśmy do swojej polityki narzędzi HR-owych. Teraz faktycznie mamy w planach stworzenie działu HR, który nada wszystkim naszym działaniom spójny kierunek, ale nie będzie to dział nadzwyczaj rozbudowany.

Jakich ludzi do pracy potrzebuje Roja?

Do kadry zarządzającej potrzebujemy ludzi wykształcony, co jest oczywiste. Jeśli chodzi o ludzi, którzy tworzą największy zespół w firmie, czyli o pracowników linii pakujących, to przede wszystkim zwracamy uwagę na osoby sprawnie manualnie i z dobrym wzrokiem. Trzeba wyłapywać wady na jabłkach i odrzucać je do jabłek przemysłowych, a pozostałe sprytnie układać. Klient kupuje wzrokiem, mimo że coś jest sprawdzone i dobre. Dlatego też zatrudniamy dużo kobiet, które zdaje się, że mają większe poczucie estetyki.

Sami rekrutujecie pracowników, czy korzystacie z zewnętrznych agencji?

Na początku miałem kontakt z urzędami pracy, które albo przysyłały mi wybrane kandydatury, albo ludzie, poinformowani o pracy przez urząd, sami się zgłaszali. W tej chwili ta forma poszukiwania pracownika zdecydowanie się zmieniła. Wystarczy, że zamieścimy informację o naborze na naszej firmowej stronie internetowej i to wystarcza. Po wielu latach funkcjonowania jako pracodawca, oceniam, że obecny rynek pracy jest rynkiem korzystnym właśnie dla pracodawcy.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA