Rekruter powinien wejść w buty kandydata

HR-owcom proponuję prosty test. Wejdźcie w zakładkę praca w firmach, do których rekrutujecie. Odpowiedzcie na wybraną ofertę i zobaczcie efekt. Uzyskacie w ten sposób odpowiedź, co powinniście poprawić - radzi Marcin Sieńczyk, dyrektor zarządzający eRecruitment Solutions, Grupa Pracuj.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Rekruter powinien wejść w buty kandydata

PODZIEL SIĘ


Autor: Bartosz Dyląg

20 sty 2014 6:02


Czy proces rekrutacji w naszym kraju jest przyjazny kandydatom?

Marcin Sieńczyk, dyrektor zarządzający, eRecruitment Solutions, Grupa Pracuj: Generalnie rzecz biorąc, w polskich firmach niezależnie od wielkości i wykorzystywanych narzędzi działy HR mają bardzo dużo do zrobienia. Potwierdzają to nasze badania kandydatów na temat candidate experience.

Co z nich wynika?

- Zaskakujące rozbieżności. Rekruterom wydaje się, że dobrze traktują kandydatów, ale ci tego nie potwierdzają. Trzy czwarte badanych pracodawców deklaruje, że dba o relacje z kandydatami, przeciwnego zdania jest ponad dwie trzecie kandydatów. 45 proc. firm wskazuje, że zawsze potwierdza kandydatom, że ich aplikacje spłynęły.

Z kolei informacje o przebiegu rekrutacji najczęściej wysyłane są tylko do osób, które otrzymały zaproszenia na rozmowę kwalifikacyjną - tak deklaruje 64 proc. respondentów. Ogromna większość, bo 7 na 10 badanych pracodawców nie podtrzymuje kontaktu z kandydatami, którzy nie przeszli do finalnego etapu, a tylko zachowuje ich dane w bazie. Aż 73 proc. kandydatów deklaruje, że nie dostaje odpowiedzi, czy zostali przyjęci do pracy.

Czego kandydatom najbardziej brakuje w procesie rekrutacyjnym?

- Aż 77 proc. z nich oczekuje, że pracodawcy będą się z nimi komunikować, by wiedzieli, jaki jest status ich rekrutacji. Tyle samo respondentów chciałoby otrzymywać informację zwrotną o tym, dlaczego nie dostali pracy i co powinni poprawić, by móc starać się o podobną posadę w przyszłości. Ponad połowa badanych kandydatów chciałaby znaleźć w ofercie pracy informację o wynagrodzeniu.

Co w pierwszej kolejności jest do naprawienia?

- Rekruter powinien wejść w buty kandydata i zastanowić się, jak proces aplikacyjny i proces rekrutacji wygląda z jego perspektywy. HR-owcom proponuję prosty test, aby weszli w zakładkę praca w firmach, do których rekrutują, odpowiedzieli na wybraną ofertę i zobaczyli, jaki jest tego efekt. Rekruter niejednokrotnie uzyska w ten sposób odpowiedź, co powinien poprawić.

Wszystkim osobom rekrutującym powinno przyświecać motto: traktujmy ludzi, którzy chcą pracować w naszej firmie tak, jak sami chcielibyśmy być traktowani. Badania pokazują, że HR-cy często o tym zapominają.

Dlaczego?

- Z pewnością barierą są ograniczenia czasowe, bo jeśli mamy dużo aplikacji, nie sposób wszystkim odpowiedzieć. To jednak nie może być wytłumaczenie. Znam firmy, które przy ograniczonych zasobach potrafią na standardowym programie pocztowym ustawić automatyczną odpowiedź dla osób aplikujących. Pilnują, by żaden z kandydatów nie został bez odpowiedzi, niezależnie od tego, czy został zaproszony do dalszego etapu, czy nie. To drobiazg, a zdecydowanie poprawia jakość i przyjazność procesu rekrutacji.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

5 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

aplik 2014-01-26 15:11:49

do szukający pracy: jak widzisz może, ktoś te osobę wybrał do przeprowadzenia rekrutacji - serwis czy pracodawca? mega znana firma i dyplomowany HRowiec, naładowany teoria książkową? czy pracodawca oszczędzający na kosztach ? mała agencja i najtańsza opcja? a może rutynowa robota dużej agencji i przejawiający sie brak szacunku do zleceniodawcy? ..... przyczyn takiego stanu rzeczy może być wiele.... efekt? smutny z reguły, np.: najodpowiedniejszy kandydat nie dociera na podium/przed oblicze władz firmy....

dr.hajs 2014-01-26 14:58:19

" wiele jest burków ale nie kazdy burek to ta sama psina.... " innymi słowy sa rekruterzy jak straszne przykłady tu i są... Rekruterzy.. życzę kandydatom i pracodawcom aby trafiali/wybierali tych dRugich .. Pozdro ziomki

Monika 2014-01-25 19:49:12

Święte słowa :-). osobiście podczas jednej z rozmów rekrutacyjnych usłyszałam pytanie "co by o Pani powiedzial Pani mąż ?". W odpowiedzi wyjęłłam telefon z torebki wybralam numer męża i podała telenon rekruterce. A ona na to "co Pani robi ?", ja na to "próbuję uzyskać odpowiedź na Pani pytanie".