Reforma urzędów pracy? Nie są to zmiany rewolucyjne, raczej ewolucyjne

Profilowanie bezrobotnych jest po to, żeby urzędy pracy szybciej zajmowały się tymi, którzy tego najbardziej potrzebują – twierdzi Jarosław Sadowski, wicedyrektor ds. rynku pracy Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Białymstoku.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Reforma urzędów pracy? Nie są to zmiany rewolucyjne, raczej ewolucyjne

PODZIEL SIĘ


Autor: Piotr Makowski

14 cze 2013 9:03


Resort pracy przygotował założenia do projektu ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy. Jak je pan ocenia?

Jarosław Sadowski, wicedyrektor ds. rynku pracy Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Białymstoku: Dobrze, choć nie są to zmiany rewolucyjne, raczej ewolucyjne, na które najwyższy czas, bo ustawa ma już prawie dziesięć lat, ostatnie istotne modyfikacje tej ustawy były dokonywane ponad cztery lata temu, więc czas na wdrażanie nowych pomysłów adekwatnych do zmieniających się realiów rynku pracy.

No właśnie, powiatowe urzędy pracy kiepsko radzą sobie ze znajdowaniem zatrudnienia bezrobotnym.

- Będę ich bronił, bo trafiają do nich z reguły oferty od firm, które nie znalazły pracownika, bo zaproponowały mu najniższą możliwą stawkę. Urząd pracy proponuje oczywiście bezrobotnemu przyjęcie zatrudnienia i jeśli ten odmawia, to wykreśla go z ewidencji bezrobotnych. Poza tym przedsiębiorcy nie muszą przesyłać ofert do urzędów pracy, założenia resortu pracy przewidują, że taki obowiązek będzie spoczywał na jednostkach sektora publicznego.

Ale urzędy są przecież po to, żeby znajdowały ludziom pracę.

- Tak, żeby poprawić efektywność działań urzędów pracy resort proponuje uzależnienie środków na wynagrodzenia pracowników urzędów pracy od efektów ich działania. To dobre rozwiązanie. Proponuje się również wprowadzenie tzw. operacyjnego audytu zewnętrznego urzędu. Ale trzeba pamiętać, że efekty tej pracy są uwarunkowane również potencjałem lokalnych rynków pracy. Na przykład w województwie podlaskim mamy powiaty, gdzie stopa bezrobocia utrzymuje się z reguły poniżej 10 procent, ale są również takie, gdzie przekracza ona 20 procent.

Prywatne agencje mają wspomóc pośredniaki. Czy to dobry pomysł?

- Oczywiście, im więcej podmiotów zajmujących się zwalczaniem bezrobocia tym lepiej, to znaczy, tym liczba osób bez pracy może być niższa. Powiatowe urzędy pracy powinny być zatem wspomagane przez agencje zatrudnienia, założenia zmian wskazują też na wzmocnienie roli samorządu województwa w polityce rynku pracy, jak też większą rolę gmin w tym procesie.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.