Pracownicy oszukują i kradną, bo firmy są źle zarządzane

Za socjalizmu praca została odarta z wymiaru moralnego. Jej sens sprowadzał się tylko do zarabiania pieniędzy. Nazywamy to anomią sovieticą. Wpływ z tego okresu pozostał w świadomości - mówi Mieszko Maj, psycholog i dyrektor w Instytucie Analiz im. Karola Gaussa.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Pracownicy oszukują i kradną, bo firmy są źle zarządzane

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

21 lis 2013 6:00


Wspólnie z Dariuszem Ambroziakiem napisał pan książkę „Oszustwa i nieuczciwość w organizacjach", w której kompleksowo porusza pan problem anomii pracowniczej. Jaki procent pracodawców w Polsce jest nią dotkniętych?

Mieszko Maj, psycholog i dyrektor w Instytucie Analiz im. Karola Gaussa: Z raportu, który zrealizowałem wspólnie z Pracodawcami RP oraz Euler Hermes, wynika, że 78 proc. przedsiębiorców w Polsce ma problem z anomią pracowniczą. Ma on charakter społeczny. Z tego też względu Pracodawcy RP objęli książkę patronatem. Podejrzewam jednak, że anomia pracownicza dotyczy o wiele więcej firm - niektóre z nich jeszcze o tym nie wiedzą, a niektóre nie chcą się tym chwalić.

Jakie nadużycia najczęściej wskazywali badani przedsiębiorcy?

- Za największą plagę wśród pracowników uznali przywłaszczenia i kradzieże. Spora grupa wymieniała również oszustwa - w tym komputerowe - oraz fałszerstwa. Pracownicy m.in. wykorzystują narzędzia pracy - telefony, samochody, drukarki - do celów prywatnych, zawyżają wydatki służbowe, np. związane z delegacjami, kradną paliwo, udają, że pracują itd. Wymieniać można długo.

Skąd biorą się takie nawyki?

- Podczas diagnozowania ryzyka wielkości anomii korzystamy z modelu 3 Sił Anomii Pracowniczej (3AP). Pierwszą siłą jest środowisko, w którym żyjemy, nasze zaszłości historyczne, kulturowe oraz prawo.

Drugą są mechanizmy psychologiczne regulujące zachowanie ludzi w środowisku pracy - tutaj pojawia się wpływ grupy, rozmaite zniekształcenia poznawcze i dysonans poznawczy.

Trzecią siłą popychającą do nadużyć pracowniczych jest firma, a konkretnie zarządzanie, czyli to, jaka jest organizacja pracy, jakie są systemy i procesy, a także metody kierowania i motywowania.

Jeżeli chodzi o zaszłości historyczne, czy takie zachowania nie pochodzą z czasów socjalizmu?

- Wpływ z tego okresu pozostał w świadomości społecznej. Za socjalizmu praca została zupełnie obdarta z jakiegokolwiek wymiaru moralnego i jej sens sprowadzał się tylko do zarabiania pieniędzy. Wydarzyło się jeszcze coś - ludziom kazano uznać, że pozorowanie pracy jest realną pracą, a rezultat pracy jest mało istotny. Nazywamy to anomią sovieticą.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

18 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Igs 2017-10-12 07:02:41

w Polsce pracownicy nie szanują pracy, maja wygórowane roszczenia, pracują niedbale narażając pracodawcę na straty. powinien powstać rejestr beznadziejnych pracowników żeby ostrzec pozostałych pracodawców. A PIP, ZUS i US nie powinien przyklaskiwac takim pieniaczom, którzy zamiast przykladnie pracowac, zazdosza i niszcza pracodawcę, ktory zwalnia takich pracownikow a ci sie mszcz

xxx 2014-04-24 22:41:27

Jeżeli największymi złodziejami w firmach są najemni prezesi to o czym mówimy w przypadku szeregowych pracowników - ryba psuje się od głowy

roni 2013-12-03 13:04:34

To dziś pracuje się TYLKO aby zarobić. Za komuny jak zaczynałem prace to i szkolenia były, ubrania robocze, dodatkowe posiłki. Dziś zapomnij o tym. Kasa, kasa . Z niedostatecznego opłacania pracowników - a więc na wstępie KAŻDY CZUJE SIĘ OKRADANY więc i sam nie ma moralnego zobowiązania aby być uczciwym.Największą winę ma wyższy i średni szczebel zarządzania.Z niewiedzy, złej woli, samolubstwa i pogardy do szeregowych pracowników. Doskonały przykład podał Pan Robert.