Praca w Tauronie ma trzy nowe wartości

O restrukturyzacji i reorganizacji Grupy Tauron rozmawiamy z Kamilem Kamińskim, wiceprezesem ds. korporacji w firmie. - W dalszym ciągu szukamy efektywności, optymalizacji, a widzimy, że proste metody restrukturyzacyjne się wyczerpały. Musimy zatem działać w sposób jeszcze bardziej wysublimowany - mówi menedżer.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Praca w Tauronie ma trzy nowe wartości

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

7 lut 2017 14:22


Tauron inwestuje w HR, w reorganizację, w zmianę mentalną. Co to tak dokładnie oznacza?

Kamil Kamiński, wiceprezes ds. korporacji w Tauronie: - W pewnym sensie, patrząc przez taki tradycyjny paradygmat zarządzania dużymi grupami energetycznymi, stawiamy wszystko do góry nogami. To znaczy – staramy się wsłuchiwać w ludzi, a jednocześnie dawać im przyzwolenie na to, aby mieli przestrzeń do wypowiadania się i kontestowania tego, co ich otacza. I namawiamy ich do odwagi.

Odwaga to jedno, a jakie są pozostałe wartości?

- Partnerstwo i rozwój. To są wartości, które zostały wypracowane wspólnie z załogą podczas warsztatów, które realizowaliśmy wewnętrznie. Nie są to zatem odkrywcze idee zewnętrznych konsultantów, ale tylko i wyłącznie praca naszych pracowników. Dzięki temu jest też inny poziom utożsamiania się organizacji z tym, co wypracowaliśmy i z tym modelem współpracy, który chcemy na co dzień realizować.

Przypomnę, że Tauron to firma bardzo zróżnicowana: zarówno geograficznie, jak i branżowo – od wydobycia, czyli kultu górnika i kultu energetyka w wytwarzaniu do sprzedawców i obsługi klienta. To są zupełnie inne tradycje, inny etos pracy. Inne wyzwania musimy stawiać przed pracownikami, którzy są w niemałym bo kilkutysięcznym shared center, czyli centrum usług wspólnych Tauronu, inne zadania stoją natomiast przed ludźmi z zespołu sprzedażowego, którzy muszą odpowiadać na prokonsumenckie wyzwania rynku. Więc ta różnorodność spowodowała, że musieliśmy uchwycić jakiś wspólny mianownik dla tak dużej grupy, tak dużego organizmu. I te wartości właśnie nim są.

Dobrze, ale z czego wynika ta konieczność zmiany myślenia o ludziach, o zespole, o podejściu do pracy? Dlaczego nie mogło być tak, jak wcześniej?

- Przede wszystkim chodzi o to, że Tauron, jako grupa energetyczna ma problemy finansowe, co nie jest tajemnicą. Z drugiej strony, mamy bardzo duży plan inwestycyjny i on już jest dalece zaawansowany, zakontraktowany, co oznacza, że jesteśmy w stanie w perspektywie najbliższych lat, bo dokładnie do 2025 r., przeznaczyć na inwestycje blisko 20 mld zł. Jednocześnie dość stabilny rynek energii elektrycznej powoduje, że nie mamy dużej przestrzeni do tego, aby wygenerować nowe przychody czy zyski dla organizacji. Z tego powodu w dalszym ciągu szukamy efektywności, optymalizacji, a widzimy, że proste metody restrukturyzacyjne się wyczerpały. Musimy zatem działać w sposób jeszcze bardziej wysublimowany.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA