Postawa młodych jest roszczeniowa? Nie mogę tak powiedzieć

- Ludzie, którzy do nas przychodzą, wiedzą, czego chcą, nie są rozkapryszeni - mówi Agnieszka Maciejewska, dyrektor personalna EY.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Postawa młodych jest roszczeniowa? Nie mogę tak powiedzieć

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

12 gru 2013 6:31


Pracą u państwa są zainteresowani nie tylko młodzi, ale też doświadczeni menedżerowie. Co ich przyciąga do EY?

Agnieszka Maciejewska, dyrektor personalna EY: Myślę, że nasze podejście do kariery. Niezależnie od tego, czy ktoś u nas obejmuje stanowisko doświadczonego menedżera, dyrektora czy partnera wie, że nie będzie stał w miejscu, lecz będzie się rozwijał. A wyzwania, chęć poszerzania swojej ekspertyzy czy budowania umiejętności liderskich jest dla specjalistów z branży konsultingu i doradztwa kluczowa. U nas można mieć 30, 40 lat i dalej się rozwijać.

W takiej branży chyba nawet trzeba.

- Zgadza się. Każda branża, każdy sektor rynku rozwija się na tyle szybko, że nie rozwijając się razem z nią, nie wspomagając się zewnętrznymi możliwościami szkoleń, rozwoju, nie tylko stoi się w miejscu, ale też cofa. A my bierzemy udział w najważniejszych zagadnieniach merytorycznych na rynku.

Wystarczy to, by mieć zmotywowaną załogę?

- Możliwość wzięcia udziału w najbardziej skomplikowanych i wymagających projektach w Polsce to wyzwanie, ale też prestiż. Na pewno stanowi silny bodziec motywujący.

Szczególnie, jeśli ma się zlecenie od papieża na przeprowadzenie audytu finansowego w Watykanie.

- W ten projekt nie jest niestety zaangażowany nikt z polskiej praktyki, ale prawdą jest, że mamy różnorodnych klientów. I z sektora publicznego, i wśród wielkich międzynarodowych firm. Myślę, że różnorodność tematyki jest właśnie tym, co sprawia, że doświadczeni menedżerowie chcą w EY pracować. Realizacja kluczowych dla kraju projektów z sektora energetyki czy ciepłownictwa to bardzo ważne wyzwania. Właśnie dla nich, ludzie do nas przychodzą.

EY działa w różnych zakątkach świata. Czy firma czerpie ze swojej różnorodności kulturowej?

- Nie tworzymy homogenicznej struktury, ale podobnie jest z naszymi klientami - to nie są zespoły skoncentrowane w jednym miejscu, mówiące jednym głosem. To, że jesteśmy rozproszeni, wbrew pozorom może bardzo pomagać w realizacji projektów. W dobie mocno rozwiniętych technologii nie ma znaczenia, czy ktoś pracuje z nami w Warszawie, czy z zupełnie innego zakątka świata. Możemy za to czerpać z różnorodnych doświadczeń, pomysłów, inspiracji. Nasi pracownicy mają szansę pracować również w zagranicznych biurach EY. Wszystko zależy od projektów, potrzeb, a czasem nawet życiowych decyzji samego pracownika.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

4 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

hermosa 2014-06-01 11:51:53

Do NIT: nic
no rzeczywiście jakąś ciężką operację plastyczną przeszła ;)

gość 2014-06-01 10:40:13

i jeszcze ten photoshop... przecież ona w rzeczywistości tak nie wygląda

gość 2014-06-01 10:38:33

Ciekawe, czy ktoś po roku harówki w EY potwierdzi, co ta pani wygaduje w wywiadach. Ubaw po pachy!

REKLAMA