Porzucił znaną spółkę, żeby zarobić na likwidacji barier w firmowej komunikacji. HR-owcy - uważa - nie dają rady

Powstał portal IniJOB – Sprawny dział HR może dobrze radzić sobie z problemami w spółce. Warto jednak zauważyć, że nawet jeśli praca HR-owców jest pozytywnie oceniana, to mimo wszystko większość pracowników ma blokadę przed otwarciem się i swobodną komunikacją – mówi Bartosz Michałek, założyciel serwisu, wcześniej prezes Comperia.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Porzucił znaną spółkę, żeby zarobić na likwidacji barier w firmowej komunikacji. HR-owcy - uważa - nie dają rady

PODZIEL SIĘ


Autor: Justyna Koc

3 lut 2017 0:01


Zrezygnował pan z kierowania notowaną na GPW spółką Comperia.pl, aby stworzyć portal dla pracowników i pracodawców. Skąd wziął się pomysł i dlaczego zamienił pan branżę finansową na HR?

Bartosz Michałek, założyciel serwisu iniJOB: – Już na studiach marzyłem o tym, by założyć własną firmę. Jednak po zdobyciu dyplomu pracowałem w kilku spółkach z branży finansowej, zdobywając doświadczenie. W 2007 r. zdecydowałem się postawić na swój biznes. Motywacją były nie tylko moje aspiracje, ale również relacje z przełożonym, które pozostawiały wiele do życzenia. Gdyby nie frustracja, którą wówczas odczuwałem, być może nie założyłbym firmy. Później przez wiele lat to ja byłem szefem i starałem się stworzyć idealne środowisko pracy, eliminując wady, które wcześniej widziałem jako pracownik. To jednak nie było łatwe i nie do końca mi się to udało. Wtedy też powstał pomysł, by stworzyć platformę iniJOB, która udrażnia komunikację między pracodawcą i pracownikiem. Jak widać, wybór branży HR nie był rozmyślny. Tak się złożyło, że pomysł, który kiełkował w mojej głowie, był związany z tym sektorem.

Jak dokładnie działa iniJOB?

– Pracownicy mają wiele pomysłów i sugestii, w jaki sposób firma mogłaby lepiej funkcjonować i tworzyć przyjazne miejsce pracy. Przykładowo, zatrudnieni uważają, że w biurze jest zbyt chłodno czy też ich praca nie jest dobrze zorganizowana, bo mają zbyt dużo obowiązków. Już w drodze do pracy myślą o tym, a ich frustracja narasta. Czasem pracownikom przeszkadza stary sprzęt komputerowy albo fakt, że nie mogą napić się dobrej kawy. Sygnalizują problem w mailu do szefa, który niestety pozostaje bez odpowiedzi. Ludzie boją się drugi raz poruszyć temat w obawie przed negatywnymi konsekwencjami. To właśnie tę barierę w komunikacji na linii pracownik-szef chce zlikwidować serwis iniJOB, umożliwiając zatrudnionym łatwe przesyłanie pomysłów i sugestii.

Pracownik bezpłatnie rejestruje się w serwisie. My potwierdzamy, że pracuje w danej firmie. Następnie jego inicjatywę przekazujemy anonimowo do pracodawcy – drogą telefoniczną i mailową. Publikujemy również informację na profilu spółki w iniJOB. W następnej kolejności czekamy na reakcję ze strony pracodawcy. W międzyczasie pracownik, który zgłosił daną inicjatywę, może zaprosić anonimowo współpracowników do wsparcia jego pomysłu. Im więcej osób poprze go, tym większa szansa na powodzenie. Jeśli szef widzi, że spora część załogi mówi o konkretnej potrzebie, na przykład 30 proc. załogi chce wprowadzenia karty multisport, wówczas nabiera pewności, że warto byłoby dany pomysł wprowadzić w życie.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA