Orzech, Energa: Tylko 1 na 10 klientów wybiera obsługę w tradycyjnym biurze obsługi

– Oczekiwanie bezwzględnego posłuszeństwa jest pewnym modelem zarządzania. Podczas krótkiej zmiany może się sprawdzić, szczególnie w momentach kryzysu, gdy nie ma czasu na demokrację, ale jest mało efektywny na dłuższą metę – mówi Wojciech Orzech, dyrektor zarządzający firmą Energa.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Orzech, Energa: Tylko 1 na 10 klientów wybiera obsługę w tradycyjnym biurze obsługi

PODZIEL SIĘ


Autor: Justyna Koc

20 maj 2014 16:01


W spółce Energa Obsługa i Sprzedaż zaplanowane są zwolnienia grupowe. Pracę stracą 362 osoby. Jaka jest przyczyna redukcji etatów?

Wojciech Orzech, dyrektor zarządzający firmą Energa: – Konieczność przeprowadzenia zmian reorganizacyjnych wynikających z potrzeby dostosowania poziomu i struktury zatrudnienia do posiadanych zamówień na rok 2014 oraz obniżenia kosztów operacyjnych działalności do poziomu zaplanowanego w budżecie.

Inaczej zorganizowaliśmy obsługę klienta. Zmiany te wynikają ze spadającej liczby osób korzystających z tradycyjnych punktów obsługi klienta, co sprawia, że ich funkcjonowanie straciło ekonomiczne uzasadnienie. Tylko 1 na 10 klientów wybierał obsługę w tradycyjnym biurze obsługi. Systematycznie rosła natomiast liczba osób korzystających z telefonicznego i elektronicznego Biura Obsługi Klienta. Z tBOK co miesiąc kontaktuje się około 100 tys. klientów, a liczba klientów eBOK w ostatnich trzech latach wzrosła 24-krotnie.

Zwolnieniami grupowymi zostało objętych łącznie 362 pracowników w 34 lokalizacjach. Nie oznacza to jednak, że planowana jest tylko likwidacja stanowisk. Zmiana modelu funkcjonowania spółki polega między innymi na koncentracji działalności spółki w pięciu lokalizacjach, gdzie tworzonych jest 144 nowych stanowisk pracy, na które w pierwszej kolejności planuje się zatrudnić pracowników z likwidowanych stanowisk.

Osobom, które pozytywnie przechodzą proces rekrutacji na nowe stanowiska, spółka oferuje także odszkodowanie w wysokości 18-krotnej różnicy między wynagrodzeniem dotychczasowym i nowym czy 12-miesięcznej dopłaty wynikającej z konieczności zmiany miejsca zatrudnienia w przypadku odległości powyżej 100 km.

Czy może pan podać inne przykłady oferowanej pomocy?

– W Grupie Energa mamy podpisaną umowę społeczną dającą gwarancję zatrudnienia, dlatego pracownicy z likwidowanych stanowisk mogą skorzystać z programu dobrowolnych odejść i otrzymać odszkodowanie.

Inna forma pomocy dotyczy partnerskich programów. Pracownicy mogą podpisać z nami umowę, dzięki której będą mieli możliwość uzyskania części dochodów od nas. Aby jednak realizować na nasze zlecenie zadania, muszą otworzyć własną działalność i stać się przedsiębiorcami.

Trzecią ofertą skierowaną do zwalnianych osób jest nowe miejsce pracy, ale w innej lokalizacji niż dotychczas. Dla pracowników z branży energetycznej jest to wyzwanie, ponieważ mobilność w tym sektorze jest niska. Możemy jednak oferować pracę tam, gdzie jest, a nie tam, gdzie chcieliby pracować zatrudnieni.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.