Operator dronów, obsługa drukarek 3D. Kształcenie zawodowe to nie tylko tradycyjne zawody

– Na Zachodzie partycypowanie w kosztach kształcenia przez pracodawców jest normą – u nas pracodawcy się do tego jeszcze nie palą – mówi Jacek Kwiatkowski, prezes Zakładu Doskonalenia Zawodowego w Katowicach.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Operator dronów, obsługa drukarek 3D. Kształcenie zawodowe to nie tylko tradycyjne zawody

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

20 paź 2015 11:26


Co trzeci pracodawca narzeka, że nie może znaleźć odpowiednich ludzi do pracy…

Jacek Kwiatkowski, prezes Zakładu Doskonalenia Zawodowego w Katowicach: – I tak faktycznie jest. Nie tak dawno, na jednej z konferencji, przedstawicielka HR dużej firmy z branży automotive wskazywała, że już od kilku lat mają problem z pozyskaniem do pracy krawców i szwaczy. Zatrudniają w tych zawodach ok. 400-500 osób, i co roku mają potrzebę zwiększyć zatrudnienie o ok. 10 proc. Spojrzałem na statystyki i okazało się, że w województwie śląskim jest od 1,5 do 2 tys. bezrobotnych krawców, szwaczy troszkę mniej, ale ogólnie to jest ok. 2,5 do 4 tys. osób wykształconych w tych zawodach, a które są na bezrobociu.

Więc w czym problem?

– Tu się kłaniają różne rzeczy. Po stronie pracownika to są czasem wygórowane oczekiwania, czasem niechęć do przemieszczania się, niska mobilność. Praca na taśmie to też praca monotonna, najczęściej nie najwyżej opłacana. Wiele więc też zależy od oferty pracodawcy, od tego, czy jest ona atrakcyjna. Dziś uruchamia się pewne programy korzyści pozapłacowych dla pracowników, ale to jest głównie adresowane do średniego i wyższego personelu, do robotników – o wiele rzadziej.

A może problem rozwiązałaby podwyżka płac?

– Oczywiście, kryteria ekonomiczne też odgrywają swoją rolę, więc bez poprawy warunków wynagradzania, a czasami warunków pracy – ten problem się nie rozwiąże. Ja nie jestem zwolennikiem wyłącznie ustawowego regulowania płacy minimalnej. Według mnie mądry pracodawca sam kieruje się potrzebami swojej kadry, bo mu na niej zależy. Z drugiej strony jednak, nie może płacić więcej, niż go na to stać.

Problem niedopasowania pracowników do potrzeb pracodawców, to nie tylko problem ich wzajemnych oczekiwań. On leży głębiej – w systemie edukacji. Wydaje się, że bez bliskiej współpracy biznesu z edukacją, nie da się go rozwiązać.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.