Nie rozmawiają, tylko machają zza szyby. Tak pracuje się w Miasteczku Orange

Na miejscu mają sklepy, kawiarnie, fitness i bankomat. Brakuje tylko sypialni. Tak pracuje się w Miasteczku Orange, w którym rok temu zadomowiło się trzy tysiące pracowników.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Nie rozmawiają, tylko machają zza szyby. Tak pracuje się w Miasteczku Orange

PODZIEL SIĘ


Autor: Joanna Oreł

15 paź 2014 12:20


W jaki sposób wyglądała przeprowadzka do Miasteczka Orange?

Agnieszka Obrok-Skrzynecka, dyrektor Komunikacji Wewnętrznej i Kultury Organizacyjnej Orange Polska: Planując przeprowadzkę, przeprowadziliśmy szczegółową analizę tego, które zespoły powinny znaleźć się w MO i gdzie powinny zostać usadowione, tak by umożliwić im najbardziej efektywną współpracę. Na tamten moment mieliśmy około 9 tys. pracowników zlokalizowanych w różnych budynkach w całej Warszawie. Natomiast do Miasteczka Orange przeniosło się ok. 3,5 tys. osób.

Czytaj też: Wreszcie jest! Polska firma, w której pracuje się jak w Google

Chcieliśmy w ten sposób stworzyć miejsce, które będzie główną, reprezentacyjną siedzibą firmą. Dlatego też w Miasteczku Orange skupiliśmy centralne funkcje, które dotychczas realizowane były w nieruchomościach przy ulicach: Twardej, Skierniewickiej i Moniuszki.

Teraz to w MO spotykamy się z kontrahentami, znajduje się tutaj dział zakupów, a większe umowy z dostawcami omawiane są w specjalnie wydzielonych salkach konferencyjnych. Niemniej część pracowników Orange odpowiedzialnych za naszych największych klientów biznesowych, została przy ul. Skierniewickiej z racji tego, że budynek znajduje się bliżej centrum, więc jest to dogodniejsza odległość dla klientów.

Do Miasteczka Orange przeniesione zostały także inne funkcje takie jak działy HR, finansowe, a także marketing, PR, CSR, prawnicy i wsparcie sprzedaży oraz część IT i funkcji operacyjnych. W budynku znajduje się także punkt obsługi klienta, bo ludzie często patrząc na fakturę od razu kierują się do siedziby głównej firmy, więc chcemy dać im możliwość bezpośredniego kontaktu z naszymi pracownikami odpowiedzialnymi za obsługę klientów.

Poza tym tutaj przeprowadzane są procesy rekrutacji. Chcemy żeby nasi przyszli pracownicy od początku mogli zobaczyć do jakich standardów pracy dążymy. Miasteczko jest naszą wizytówka.

Jak zmienił się dzięki temu system pracy?

– Na przykład ja nie mam swojego pokoju i chętnie się z nim pożegnałam. Teraz siedzę z całym zespołem na open space i to znacznie ułatwia komunikację. Poza tym całym budynek jest przeszklony i skupia na miejscu dużo osób. Czasem więc wystarczy pomachać przez okno i bezpośrednio przejść do danej osoby niż pisać mejle i dzwonić.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

8 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Justyyy 2015-03-18 21:37:14

Obsługa klienta Orange vs. konkurencja Korzystając z usług sieci Play zdarzyła mi się sytuacja, że operator nie wywiązał się należycie z umowy, zgłosiłam problem – nie dość że został szybko naprawiony to otrzymałam (nie wnioskując) rabat 50% na 3 kolejne faktury w ramach przeprosin za niedogodności. Mojemu ojcu, który od wielu lat korzysta z usług Orange zdarzyła się podobna sytuacja. Po pierwszej reklamacji zlikwidowany problem pojawił się jeszcze trzykrotnie. Orange nie dość że naprawiało problemy z opóźnieniem i nie przyznało ze swojej dobrej woli żadnej rekompensaty za niedogodności to jeszcze w odpowiedzi na wniosek o przyznanie rabatu w imię utrzymania dobrych relacji odpisało mojemu ojcu, że musi udowodnić zaistnienie szkody majątkowej aby przyznali jakikolwiek rabat. Brawo za umiejętność dbania o klienta. Łatwo się domyślić, że mój ojciec nie przedłuży umowy w tej sieci, która swoich stałych klientów ma w takim poważaniu i będzie odradzał każdemu wiązanie się z Orange. Ja z resztą także.

szwaczka 2015-03-07 21:46:50

A jak tam mobbing? Nadal występuje i HRy udają, że nic nie widzą? Czy może open space utrudnia niektórym mobbowanie?

Ja 2015-03-06 23:08:35

"Staraliśmy się z nimi także konsultować i informować o zmianach na etapie budowy, a później przenosin." Bardzo mądre zdanie typu Uczeń "Ale je się uczyłem", Nauczyciel "Ale się nauczyłeś". Czyli "Staraliśmy się konsultować", ale "Jakoś nam nie skonsultowaliśmy" :-)