Młodzi nie wybierają zawodówek, bo dla nich to ujma i wstyd

– Zawód fryzjera wymaga dyscypliny. Młodym jej brakuje – uważa Izabela Babińska, mistrzyni Polski we fryzjerstwie artystycznym, która promuje szkolnictwo zawodowe w Polsce.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Młodzi nie wybierają zawodówek, bo dla nich to ujma i wstyd

PODZIEL SIĘ


Autor: Justyna Koc

7 maj 2015 6:35


W ubiegłym roku na Mistrzostwach Polski we Fryzjerstwie Artystycznym zdobyła pani tytuł „Hair Master Cup”, nagrodę specjalną stylisty fryzur Leszka Czajki i tytuł „Press Cup”. Co jest najważniejsze w osiągnięciu sukcesu zawodowego?

Izabela Babińska, mistrzyni Polski we fryzjerstwie artystycznym, właścicielka Studia Fryzjerskiego Izabela Babińska w Mysłowicach: – Przede wszystkim praca powinna być naszą pasją. W osiągnięciu sukcesu pomaga również pracowitość oraz nieustanne doskonalenie warsztatu. Ponadto dobry fryzjer musi kochać ludzi i być tolerancyjny.

A wykształcenie?

– Wykształcenie nie ma żadnego znaczenia. Możliwości zostania fryzjerem jest wiele. Można skończyć zawodówkę, technikum albo kurs. Istotne są kwalifikacje.

Jak zatem najlepiej nauczyć się zawodu?

– Zdecydowanie najskuteczniejszym sposobem jest praktyka oparta na kontakcie z klientem w salonie. Najlepiej przez kilka lat uczyć się u mistrza w zakładzie, a później ewentualnie założyć własny biznes. To jednak nie koniec edukacji. Nie można bazować tylko na wiedzy, którą zdobyło się w szkole czy podczas praktyk. Trzeba nieustannie się rozwijać i szkolić na własną rękę.

Co istotne, nic tak nie przygotuje do zawodu jak praktyki w zawodówce. Pracując w salonie przez trzy lata edukacji, można się dobrze nauczyć fachu. W technikum podczas czteroletniej nauki tylko jeden miesiąc jest przeznaczony na staż. To zdecydowanie za mało.

W specjalnych strefach ekonomicznych mają powstać laboratoria i warsztaty, w których młodzi mają uczyć się zawodu. Czy to dobry pomysł?

– Nie chcę krytykować czy negować tego rodzaju warsztatów, ale nic nie zastąpi pracy z klientem w salonie. Osobiście mam 30-40 klientów dziennie w zakładzie. Przychodzą z różnymi problemami, które trzeba rozwiązać. To klient decyduje o tym, jaki zabieg chce wykonać. Nie zawsze jest w pełni zadowolony z efektów i nie kryje oburzenia.

Pamiętajmy, że nie tylko wykonanie fryzury jest ważne, ale również całościowa obsługa klienta. Współcześnie bycie fryzjerem wymaga także wiedzy z zakresu psychologii. Są klienci, którzy przychodzą wyłącznie na zabieg, jednak są też tacy, którzy chcą po prostu porozmawiać. W salonie praktykant uczy się, jak należy traktować klienta. Sztuczna głowa czy nawet najbardziej nowoczesny sprzęt nie zastąpią tego.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Eterno Vagabundo 2015-05-08 22:12:48

Mym zdaniem niech się Sam siebie wstydzi, Ten kto się pracą Fizyczną brzydzi.