Mentor wskaże ci drogę, a coach powie jak najlepiej ją przebyć

Zawód zdobywa się w wyniku kształcenia, a ja nie wyobrażam sobie, że można kogoś uczyć bycia mentorem. Nim się po prostu jest albo nie - mówi Justyna Piesiewicz, prezes IABC Poland.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Mentor wskaże ci drogę, a coach powie jak najlepiej ją przebyć

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

20 lut 2013 17:05


Mentoring jest bardzo często utożsamiany z coachingiem, a jednak to nie są te same pojęcia. Jak je rozróżniać?

Justyna Piesiewicz, prezes The International Association of Business Communicators w Polsce: Żeby móc to zrobić, trzeba zrozumieć ideę mentoringu, a najtrafniej opisuje ją stwierdzenie Roberta T. Kiyosaki - jeśli chcesz gdzieś dojść, najlepiej znajdź kogoś, kto już tam doszedł. Mentor pełni więc rolę przewodnika, kogoś kto wskazuje kierunek, który należy obrać, aby zrealizować cel. Coach wskazuje na konkretne metody, którymi można ten cel osiągnąć.

Wiele osób posiada rozległą wiedzę i doświadczenia, którymi mogłyby się podzielić z innymi, a jednak nie każdy nadaje się do wstępowania w rolę mentora. Dlaczego?

Mentor jest kimś, z kim jest się bardzo blisko, więc musi to być osoba, której uczeń - mentee, będzie mógł zaufać. Musi przełamywać bariery, więc powinien być również świetnym komunikatorem. Jego działanie opiera się o inspirowanie, a nie podsuwanie gotowych rozwiązań. Co prawda mentor dzieli się swoim doświadczeniem, podpowiada, ale po to, aby pobudzać swojego ucznia do myślenia tak, aby sam odnalazł swoją drogę do sukcesu. Myślę, że każdy z nas ma w swoim życiu mentora, ale nie zawsze to sobie uświadamia. Mentorem może być nasz dziadek, ojciec czy przyjaciółka - ktoś, kto jest naszym autorytetem, wspiera nas, motywuje, inspiruje, a także dysponuje odpowiednią wiedzą o nas samych i jest w stanie podpowiadać różne rzeczy, ale nie przynosi gotowych rozwiązań - przecież ani dziadek, ani ojciec, ani przyjaciółka nigdy nie będą w naszej skórze. I tak też jest w przypadku mentora w biznesie - to jest osoba, która wspiera.

Odnoszę wrażenie, że rola coacha i mentora jest jednak bardzo podobna.

Spróbuję wyjaśnić różnicę na przykładzie tenisa. W sporcie są trenerzy i doradcy. Wyobraźmy sobie, że gram w tenisa i mam kłopoty z backhandem. Trener poda mi konkretne wskazówki - zamach wykonaj z uniesioną główką rakiety, ciężar ciała skup na nodze wykrocznej, skoncentruj się na piłce - a później poleci mi wykonać kilka ćwiczeń i co jakiś czas je powtarzać. Tymczasem doradca (mentor) powie mi - popatrz jak robią to inni, obserwuj, analizuj - ponieważ chce, żebym uruchomiła swoje myślenie, sama osiągnęła swój cel i opanowała backhand.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA