Koszty pracy są ważne, ale nie najważniejsze

Nieelastyczne prawo pracy oraz brak mechanizmów wsparcia dla zagrożonych miejsc pracy to dwa powody, przez które przegrywamy konkurencję z innymi krajami europejskimi – mówi Dariusz Banach z Toyota Motor.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Koszty pracy są ważne, ale nie najważniejsze

PODZIEL SIĘ


Autor: Bartosz Dyląg

24 cze 2013 7:55


Toyota została wiceliderem rankingu najlepszych pracodawców w Polsce. Jak udało się to w okresie spadku zamówień i zwolnień?

Dariusz Banach, dyrektor personalny, Toyota Motor Manufacturing Poland: Na pewno jest to wynik naszej dbałości o pracowników. Mamy bardzo stabilną politykę zatrudnienia, zgodnie z którą nawet w najtrudniejszych czasach, kiedy nie jesteśmy w stanie utrzymać zatrudnienia, staramy się utrzymać pracowników stałych. Wiąże się to z wysokimi kosztami, ale lojalność popłaca. Pracownicy nam się odwdzięczają.

Ponadto zadziałała magia marki. Toyota jest cały czas legendą. Po 2-3 niełatwych latach, w których sprzedaż samochodów spadała, odzyskujemy prymat. W tym roku Toyota powinna uzyskać sprzedaż na poziomie 10 mln sztuk.

W 2012 roku Toyota Motor Manufacturing Poland rozstała się z 200 pracownikami tymczasowymi i przeszła na system dwuzmianowy. Jak te decyzje wpłynęły na atmosferę w firmie?

- Było to dla nas jednocześnie trudne i ciekawe doświadczenie. Ale opowiem od początku. Nasz główny klient ze względu na trudną sytuację na rynku motoryzacyjnym i spadek zamówień, zmniejszył produkcję o jedną trzecią, co spowodowało u nas potrzebę redukcji zatrudnienia o ponad 20 proc.

Mając 200 pracowników tymczasowych, zdecydowaliśmy o nieprzedłużaniu i przerwaniu ich umów. Zrobiliśmy to w sposób maksymalnie przyjazny dla tych osób. Daliśmy im dwa miesiące, by przeorganizowali swoje życie osobiste. Uruchomiliśmy agencje pracy tymczasowej oraz zorganizowaliśmy lokalne targi pracy.

Udało się znaleźć im zatrudnienie?

- Tak. Część osób znalazła pracę dzięki agencji pracy czasowej także za granicą. Jeszcze przed wygaśnięciem umów udało się znaleźć pracę około 70 osobom. W ciągu następnych dwóch miesięcy zajęcie miały niemal wszystkie osoby, które chciały pracować.

Czy to ludzkie postawienie sprawy przyniosło Toyocie korzyści?

- Kiedy w styczniu bieżącego roku ponownie zatrudnialiśmy pracowników tymczasowych, 90 proc. z nich już u nas pracowało. Dzięki temu ryzyko związane z adaptacją w pierwszym okresie pracy było zdecydowanie mniejsze.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

orkan 2013-11-30 02:13:09

TAK SIĘ TROSZCY O PRACOWNIKÓW ,A GDZIE PAN BANACH TERAZ JEST ,NIESTETY NIE W TOYOTA